• Środa, 4 marca 2026

    imieniny: Kazimierza, Łucji, Witosławy

Blogi

Ekonomia i polityka

prof. dr hab. Andrzej Kaźmierczak

Były członek Rady Polityki Pieniężnej, pracownik Katedry Bankowości Szkoły Głównej Handlowej

Kapitał nie zna granic

Sobota, 28 grudnia 2013 (08:32)

W wyniku przestępstw, korupcji i nieczystych działań biznesowych z Polski wypłynęło w 2011 roku ponad 9 miliardów dolarów. Rok wcześniej było to aż 10,62 mld dolarów. Takie dane opublikowała w swoim najnowszym  raporcie  waszyngtońska organizacja Global Financial Integrity. Polska znalazła się w gronie 20 państw świata, z których w latach 2002-2011 wyeksportowano najwięcej nielegalnego kapitału. Obok nas znalazły się  takie kraje jak Rosja, Białoruś, Turcja i Serbia.

W latach 2002-2011 wypływało średniorocznie z Polski w sposób nielegalny blisko 5 miliardów dolarów. Łączna wartość utraconego kapitału wyniosła około 50 mld dolarów. Interesujące jest, że sytuacja wyglądała znacznie lepiej na początku lat dwutysięcznych, aniżeli w końcu dekady. Między 2002 a 2005 rokiem odpływy wynosiły od zaledwie 0,4 do co najwyżej 1,9 mld dol. Zatem w miarę upływu czasu sytuacja się pogarszała. Tak więc władze polskie albo nie panowały nad tym szkodliwym zjawiskiem, albo je lekceważyły lub też świadomie je tolerowały.

Napływ zagranicznych inwestycji do Polski jest zjawiskiem korzystnym dla rozwoju naszego kraju. Ale jest też mniej przyjemna strona importu oszczędnosci. Zagraniczni inwestorzy osiągają bowiem z powyższego tytułu dochody, które mają prawo wytransferować za granicę. Są to dochody w postaci dywidend od zakupionych polskich akcji, odsetki od udzielonych naszym podmiotom kredytów i odsetki od  zakupionych obligacji skarbowych.

W 2011 roku dochody netto cudzoziemców z tytułu zainwestowanego w Polsce kapitału wyniosły 23,5 mld dolarów. Oczywiście nie całość uzyskanych dochodów wytransferowano z Polski. Ich część cudzoziemcy pozostawili w naszym kraju, powtórnie lokując zarobione fundusze na polskim rynku finansowym. Analizując dane kwartalne bilansu platniczego za rok 2011 można, oszacować, że jednak około 65% dochodów netto  „wywieziono” z naszego kraju. Tak więc prawie 15,3 mld dolarów faktycznie ucieklo z Polski w pełni legalnie. Łącznie z funduszami wytransferowanymi nielegalnie daje to za rok 2011 sumę 24,3 mld dolarów, czyli około 78 miliardow złotych. Warto nadmienić, że dane o wytransferowanych dochodach w latach 2012 i 2013 kształtowaly się jeszcze mniej korzystnie aniżeli w roku 2011. Zjawisko wywozu kapitału nasiliło się.  

Nie wiemy, ile jeszcze kapitału wycofano z Polski poprzez działanie mechanizmu cen transferowych. Przedsiębiorstwa międzynarodowe mające swoje podmioty gospodarcze w naszym kraju mogą stosować preferencyjny sposób księgowania kosztów pomiędzy rozsianymi po świecie swoimi spółkami-córkami. Takie ceny transferowe mają decydujący wpływ na konkurencyjność międzynarodowej grupy wobec innych przedsiębiorstw działających lokalnie. Dzięki cenom transferowym firma zagraniczna ma okazję uniknąć płacenia zobowiązań wobec krajowego fiskusa. Wliczając w koszty działalności spółki-córki w Polsce różne fikcyjne pozycje, jest w stanie zawyżyć jej koszty calkowite, a tym samym zaniżyć jej dochody i zyski do opodatkowania. Traci na tym oczywiście państwo polskie.

Może na przykład wliczyć w koszty działalności zawyżoną wartość usług świadczonych przez podmiot zagraniczny na rzecz spółki-córki krajowej, nawet gdy są to usługi fikcyjne. Może też zawyżyć ceny importowanych surowców i materiałów. To równoznaczne jest przecież z dodatkowym, niezasłużonym dochodem podmiotu zagranicznego. Fikcyjnym kosztem jest na przykład niewinna opłata za korzystanie z logo zagranicznej firmy-matki. Ale danych dotyczących działania mechanizmu cen transferowych nie znamy. Co wiecej, państwo zupełnie nie panuje nad tym zjawiskiem.

Utracone fundusze z tytułu importu kapitału wyrażają się nie tylko w odpływie cennych dewiz. Są to też wydatki w walucie krajowej. W Polsce funkcjonują tak zwane specjalne strefy ekonomiczne. Jest ich dziś w Polsce 14. Powstały w połowie lat dziewięćdziesiatych w celu przyciągnięcia do Polski inwestycji zagranicznych. W specjalnych strefach ekonomicznych stosuje się cały system ulg i zwolnień podatkowych stwarzających preferencyjne warunki funkcjonowania przedsiębiorstwom zagranicznym nierzadko konkurującym z firmami krajowymi. Bywa tak, że firma zagraniczna prowadzi swoją dzialalność w Polsce tak długo, jak długo korzysta z przywilejów podatkowych. W międzyczasie jest w stanie wyeliminować z rynku lokalnego konkurenta.

Napływ kapitalu zagranicznego do Polski ma więc nie tylko swoje blaski, ale i cienie. Analiza danych statystycznych pokazuje, że z upływem czasu te drugie zaczynają być dużym obciążeniem dla gospodarki. Potwierdza to rzeczywistość wielu krajów rozwijających się. Mimo znacznego napływu kapitalu zagranicznego nie mogą one wydobyć się z zaklętego kręgu ubóstwa. Wydaje się, że i w Polsce zaczyna działać podobny mechanizm. Odpływ kapitału w formie dochodów inwestorów zagranicznych zmniejsza bowiem oszczędności krajowe na cele rozwojowe.

To prowadzi do obniżenia krajowej stopy inwestycji, do spadku dynamiki dochodu narodowego i w efekcie  do wzrostu bezrobocia. W polityce przyciągania kapitału zagranicznego nie chodzi zatem o jakikolwiek jego import. Istotne jest, aby był to napływ innowacyjnych, długoterminowych inwestycji przedsiębiorstw, które nie konkurują z firmami rodzimymi. Istotne jest też, aby przedsięsiebiorstwa zagraniczne płacily podatki w naszym kraju, a nie na przyklad w rajach podatkowych.

Odpływ funduszy za granicę dokonuje się w dużej części w formie płaconych odsetek od emitowanych przez państwo obligacji skarbbowych. Konieczne jest zatem ograniczenie długu budżetowego, tak aby podaż obligacji skarbowych nie rosła w zatrważającym tempie tak jak obecnie.


Czas repolonizować banki
Czwartek, 14 lipca (12:45)
Brexit a gospodarka Polski
Piątek, 24 czerwca (09:36)
Przewrót kopernikański w Międzynarodowym Funduszu Walutowym
Środa, 22 czerwca (10:15)
Podwójna miarka agencji ratingowych
Środa, 27 kwietnia (04:38)
Czas skończyć z niewolnictwem rynkowym
Sobota, 9 kwietnia (07:06)
Czas na patriotyzm ekonomiczny
Piątek, 25 marca (12:33)
OFE a industrializacja
Czwartek, 31 grudnia (01:20)
Obietnice podatkowe władzy dla naiwnych
Niedziela, 20 września (11:35)
Sojusz dla Bezpieczeństwa
Poniedziałek, 7 września (11:18)
Niebezpieczny prezent budżetu na przyszły rok
Sobota, 22 sierpnia (09:04)
Inwestycje unijne bez głowy
Środa, 19 sierpnia (10:15)
Polska coraz mniej konkurencyjna
Wtorek, 21 lipca (08:27)
Podatkowe sito coraz bardziej dziurawe
Środa, 1 lipca (02:42)
Czy dobrze wykorzystaliśmy fundusze Unii Europejskiej ?
Niedziela, 17 maja (01:36)
Czerwone światło dla władzy za podatki
Środa, 13 maja (11:05)
Zatrzymać kapitał w Polsce
Sobota, 28 marca (08:28)
Wyprowadzanie oszczędności Polaków za granicę w białych rękawiczkach
Wtorek, 10 lutego (01:13)
Gospodarcze sukcesy na papierze
Niedziela, 15 czerwca (08:45)
Oszczędności Polaków emigrują za granicę
Sobota, 17 maja (08:21)
"Szczodrzy dla obcych i obojętni dla swoich"
Środa, 16 kwietnia (10:51)
Słabi wśród przyjaciół
Niedziela, 9 marca (11:47)
Bronić uczciwą konkurencję
Niedziela, 26 stycznia (09:27)
Płaca godziwa
Wtorek, 26 listopada (08:02)
Fundusze europejskie a wzrost biedy w Polsce
Środa, 23 października (04:56)
OFE narzędziem wyborczym
Sobota, 21 września (07:03)
Jak doganiamy świat?
Niedziela, 8 września (04:25)
Słony rachunek za bezinteresowną pomoc
Sobota, 10 sierpnia (12:38)
Policja skarbowa zapuka do nas nocą
Sobota, 6 lipca (05:47)
Krzyk Zielonej Wyspy nad Wisłą
Piątek, 21 czerwca (10:52)
Zdolni uczniowie dzikiego kapitalizmu
Wtorek, 4 czerwca (10:38)
Czy dobrze wydajemy fundusze Unii Europejskiej?
Niedziela, 5 maja (10:40)
Obietnice władzy
Środa, 27 marca (08:46)
Kto ponosi koszty kryzysu
Niedziela, 10 marca (10:24)
Sprawiedliwość silnych czyli jak dzielimy polski chleb
Niedziela, 3 lutego (05:13)
Jak pomoc Unii Europejskiej zwiększyła dobrobyt Polaków
Poniedziałek, 31 grudnia (07:52)
Kongres Kobiet w obronie płci pięknej
Niedziela, 23 września (09:51)
Uzdrawianie budżetu, czyli jak smakuje władza
Sobota, 15 września (06:23)
Lament bankierów, czyli zawsze za mało
Niedziela, 9 września (04:24)
Zdrowy rozsądek zastępuje euro
Sobota, 1 września (09:29)
Zapaść polskiej nauki czyli wojna władzy z inteligencją
Niedziela, 19 sierpnia (06:14)
Wolny rynek dla naiwnych
Poniedziałek, 13 sierpnia (08:42)
Dziura w ubezpieczeniach społecznych szansą dla Polski
Wtorek, 7 sierpnia (10:34)
Bogaci najemnicy i biedni biznesmeni, czyli transformacja komunistycznych liberałów
Środa, 1 sierpnia (12:23)
Banki-córki uczą banki-matki, czyli transfer kasy za granicę
Piątek, 27 lipca (06:20)
Dług państwa, czyli zaklinanie liczb
Niedziela, 22 lipca (06:55)
Założenia do budżetu, czyli wróżenie z fusów
Czwartek, 19 lipca (09:56)
Liborowy przekręt londyńskich dżentelmenów w melonikach
Czwartek, 12 lipca (02:43)