• Środa, 4 marca 2026

    imieniny: Kazimierza, Łucji, Witosławy

Blogi

Ekonomia i polityka

prof. dr hab. Andrzej Kaźmierczak

Były członek Rady Polityki Pieniężnej, pracownik Katedry Bankowości Szkoły Głównej Handlowej

Obietnice podatkowe władzy dla naiwnych

Niedziela, 20 września 2015 (11:35)

Pani Premier słusznie stwierdziła, ze Polacy powinni  zarabiać tak jak  zarabia się na Zachodzie.  Ma w pełni rację. Tak na przykład w Wielkiej Brytanii dominująca płaca godzinowa  (mediana) oscyluje  w granicach 10 euro netto na godzinę podczas gdy w Polsce mediana płacy godzinowej  kształtuje się  netto w pobliżu  3,5 euro.  Pod względem poziomu  wynagrodzeń  Polska jest Bangladeszem Europy. Nic więc dziwnego, że konsumpcja Polaków i inwestycje sektora prywatnego są  niskie.  Nie ma dla kogo zwiększać produkcji. Wzrost płac w Polsce sprzyjałby wzrostowi  wydatków obywateli,  wzrostowi zatrudnienia w sektorze prywatnym i w konsekwencji dynamizacji  gospodarki.Władza świadoma tej sytuacji  obiecała odczuwalny wzrost płac najniżej zarabiających  poprzez radykalną reformę podatkową.    

Okres przedwyborczy niewątpliwie  sprzyja mnożeniu obietnic polepszenia życia obywateli. To że czyni to opozycja nie jest zaskoczeniem. Chce ona przecież przejąć władzę i dla osiągnięcia swego celu musi składać daleko idące obietnice Rodakom. Dziwią natomiast  rewolucyjne obietnice składane tuż przed wyborami przez partię  która rządzi od 8 lat. Nic przecież  nie stało na przeszkodzie, aby złożoną tuż przed wyborami reformę podatkową wprowadzić w życie  w czasie niepodzielnego sprawowania władzy.

Reforma  podatkowa  partii rządzącej zakłada zniesienie składki emerytalno-rentowej wnoszonej przez pracowników i pracodawców do  Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i składki zdowotnej  wnoszonej do Narodowego Funduszu Zdrowia. Wydatki na emerytury, renty i zdrowie obywateli miałyby być pokrywane bezpośrednio z budżetu.  Drastyczny spadek wpływów z  dwóch wyżej wymienionych  źródeł ma być pokryty poprzez zwiększenie obciążeń osób zamożnych podatkiem od dochodów osobistych PIT oraz poprzez likwidację szarej strefy podatkowej.Łatwo wyliczyć, że bilansowe  propozycje reformy podatkowej są  błędne i grożą załamaniem systemu finansowego Państwa. Dotychczasowe wpływy ZUS z tytułu składek emerytalych wynoszą około 140 miliardów złotych. Wpływy Narodowego Funduszu Zdrowia z tytułu składki zdrowotnej wynoszą 67 miliardów złotych. Ubytek funduszy  z tytułu likwidacji obu skladek wynosi zatem 207 mld zl.  Po stronie dochodów dotychczasowe wpływy z podatku PIT wynoszą tylko 43 mld zl.   Róznica  164 mld zł  ma być pokryta poprzez zwiększenie obciążenia osób zamożnych   podatkiem PIT.

Na dzień dzisiejszy najwyższa stawka tego podatku wynosi 32%,  ale w ramach reformy ma być podniesiona dla osób najzamożniejszych do ponad 39%.  Z kolei  stawka dla rodzin najuboższych ma być obniżona z 18 do 10%. Wzrost wpływów z podatku PIT jest jednak bardzo wątpliwy. Negatywny dla dochodów budżetowych  wpływ obniżki PIT dla najuboższych przważy bowiem nad  pozytywnym dla budżetu  efektem  podwyżki podatku PIT dla najbogatszych. Z bardzo prostego powodu, że biednych jest znacznie więcej niż bogatych. Ludzie bogaci mają też  tę  wadę, że nie lubią płacić podatków. Odnosi się to niestety  także do podatku PIT.  Ciekawe są   szacunki Ministerstwa Finansów  odnośnie poziomu efektywnej stawki podatkowej, czyli  tej którą  płaci podatnik po uwzględnieniu wszystkich ulg i odliczeń. Według MF osoby zarabiające najwięcej płacą jedynie 15,73% dochodów, a więc daleko mniej aniżeli wynosi najniższa stawka podatkowa.  

Twórcy reformy podatkowej oczywiście zdają sobie sprawę ż ogromnego niedoboru funduszy na projektowane przedsięwzięcie. Dlatego spieszą z wyjaśnieniem, że brakujące środki finansowe znajdą się  dzięki likwidacji szarej strefy podatkowej. Argumentują, że skoro nastąpi obniżka stawki podatku PIT dla większości obywateli z 18 do 10%, to będą oni bardziej  skłonni do przestrzegania prawa. Jest to bardzo ryzykowne założenie. Nigdzie na świecie nie udało się bowiem zlikwidować szarej strefy podatkowej  nawet w krajach o najbardziej zaawansowanych narzędziach walki z tą przypadłością.  Zapomniano  też, że skoro najbogatszych podatników  będą obowiązywały wyższe stawki, to będą oni mieli jeszcze większą motywację do oszustw podatkowych.

Twórcy reformy podatkowej zakładają, że większość biednych wyborców nie rozumiejących  jej szczegółów  poprze ją w ciemno. Jedyne co z niej zapamięta, to obietnicę wzrostu wynagrodzenia z tytułu obniżki podatku PIT. A kto by nie chciał podwyżki wynagrodzenia?  A może jednak wyborca  zorientuje się, że reforma PIT to prosta droga do załamania systemu finansowego Polski.


Czas repolonizować banki
Czwartek, 14 lipca (12:45)
Brexit a gospodarka Polski
Piątek, 24 czerwca (09:36)
Przewrót kopernikański w Międzynarodowym Funduszu Walutowym
Środa, 22 czerwca (10:15)
Podwójna miarka agencji ratingowych
Środa, 27 kwietnia (04:38)
Czas skończyć z niewolnictwem rynkowym
Sobota, 9 kwietnia (07:06)
Czas na patriotyzm ekonomiczny
Piątek, 25 marca (12:33)
OFE a industrializacja
Czwartek, 31 grudnia (01:20)
Sojusz dla Bezpieczeństwa
Poniedziałek, 7 września (11:18)
Niebezpieczny prezent budżetu na przyszły rok
Sobota, 22 sierpnia (09:04)
Inwestycje unijne bez głowy
Środa, 19 sierpnia (10:15)
Polska coraz mniej konkurencyjna
Wtorek, 21 lipca (08:27)
Podatkowe sito coraz bardziej dziurawe
Środa, 1 lipca (02:42)
Czy dobrze wykorzystaliśmy fundusze Unii Europejskiej ?
Niedziela, 17 maja (01:36)
Czerwone światło dla władzy za podatki
Środa, 13 maja (11:05)
Zatrzymać kapitał w Polsce
Sobota, 28 marca (08:28)
Wyprowadzanie oszczędności Polaków za granicę w białych rękawiczkach
Wtorek, 10 lutego (01:13)
Gospodarcze sukcesy na papierze
Niedziela, 15 czerwca (08:45)
Oszczędności Polaków emigrują za granicę
Sobota, 17 maja (08:21)
"Szczodrzy dla obcych i obojętni dla swoich"
Środa, 16 kwietnia (10:51)
Słabi wśród przyjaciół
Niedziela, 9 marca (11:47)
Bronić uczciwą konkurencję
Niedziela, 26 stycznia (09:27)
Kapitał nie zna granic
Sobota, 28 grudnia (08:32)
Płaca godziwa
Wtorek, 26 listopada (08:02)
Fundusze europejskie a wzrost biedy w Polsce
Środa, 23 października (04:56)
OFE narzędziem wyborczym
Sobota, 21 września (07:03)
Jak doganiamy świat?
Niedziela, 8 września (04:25)
Słony rachunek za bezinteresowną pomoc
Sobota, 10 sierpnia (12:38)
Policja skarbowa zapuka do nas nocą
Sobota, 6 lipca (05:47)
Krzyk Zielonej Wyspy nad Wisłą
Piątek, 21 czerwca (10:52)
Zdolni uczniowie dzikiego kapitalizmu
Wtorek, 4 czerwca (10:38)
Czy dobrze wydajemy fundusze Unii Europejskiej?
Niedziela, 5 maja (10:40)
Obietnice władzy
Środa, 27 marca (08:46)
Kto ponosi koszty kryzysu
Niedziela, 10 marca (10:24)
Sprawiedliwość silnych czyli jak dzielimy polski chleb
Niedziela, 3 lutego (05:13)
Jak pomoc Unii Europejskiej zwiększyła dobrobyt Polaków
Poniedziałek, 31 grudnia (07:52)
Kongres Kobiet w obronie płci pięknej
Niedziela, 23 września (09:51)
Uzdrawianie budżetu, czyli jak smakuje władza
Sobota, 15 września (06:23)
Lament bankierów, czyli zawsze za mało
Niedziela, 9 września (04:24)
Zdrowy rozsądek zastępuje euro
Sobota, 1 września (09:29)
Zapaść polskiej nauki czyli wojna władzy z inteligencją
Niedziela, 19 sierpnia (06:14)
Wolny rynek dla naiwnych
Poniedziałek, 13 sierpnia (08:42)
Dziura w ubezpieczeniach społecznych szansą dla Polski
Wtorek, 7 sierpnia (10:34)
Bogaci najemnicy i biedni biznesmeni, czyli transformacja komunistycznych liberałów
Środa, 1 sierpnia (12:23)
Banki-córki uczą banki-matki, czyli transfer kasy za granicę
Piątek, 27 lipca (06:20)
Dług państwa, czyli zaklinanie liczb
Niedziela, 22 lipca (06:55)
Założenia do budżetu, czyli wróżenie z fusów
Czwartek, 19 lipca (09:56)
Liborowy przekręt londyńskich dżentelmenów w melonikach
Czwartek, 12 lipca (02:43)