Blogi
Polityka i sprawiedliwość
mec. Janusz Wojciechowski
były prezes NIK, europoseł z ramienia Prawa i Sprawiedliwości
Jeden ksiądz na półtora tysięcy skazanych - gdzie ta pedofilia w kościele?
Wtorek, 31 grudnia 2013 (09:21)Statystyka wskazań mówi, że pedofilia wśród księży to absolutnie odosobniony margines.
Przed chwilą w TVN24 „Czarno na białym” kolejna opowieść o pedofilii w Kościele. Można odnieść wrażenie, że Kościół katolicki to jedna wielka Sodoma i Gomora. Obywatelu, nie wpuszczaj księdza po kolędzie, bo ci dziecko zgwałci... Czarno na białym... czarna, kościelna plama na białym społeczeństwie...
Senatorowie Prawa i Sprawiedliwości zapytali ostatnio ministra sprawiedliwości, jak to jest z tą pedofilią w Kościele na tle pedofilii w ogóle.
Senatorowie zapytali o liczbę skazanych za przestępstwa pedofilskie. Z odpowiedzi ministra wynika, że w listopadzie 2013 roku przebywało w zakładach karnych 1454 skazanych za czyny pedofilskie, w tym jeden ksiądz.
Tak jest – jeden ksiądz na półtora tysiąca skazanych. Około 900 skazanych pedofilów nie ma zawodu. 70 to murarze, 30 rolnicy, 30 – ślusarze, 25 – mechanicy samochodowi. I jeden ksiądz.
Statystyka skazań mówi więc, że pedofilia w Kościele to absolutny odosobniony margines. 70 skazanych murarzy i jeden ksiądz... to by znaczyło, że raczej w budownictwie jest problem z pedofilią, a nie w Kościele.
Ktoś powie: bo pedofilię w Kościele się ukrywa. Nie sądzę. Komu darują, to darują, ale nie księdzu. Zbyt wielka gratka, zbyt wielki spektakl medialny, żeby odpuścić najmniejsze oskarżenie. Na koniec świata pojadą, na Dominikanę, gdy tylko zwietrzą jakiekolwiek antykościelne oskarżenie.
Nie ma dla księży taryfy ulgowej w żadnej sprawie, wręcz przeciwnie, a w sprawie pedofilii szczególnie. Czarno na białym widać, że w tej antypedofilskiej nagonce chodzi o poniżenie, upodlenie Kościoła, a nie o sprawiedliwość.