Blogi
Plus ratio quam vis
dr Jerzy Bukowski
rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie
Jak nie przegrać z patosem?
Sobota, 8 sierpnia 2015 (06:16)Uosabiany przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej jej majestat wymaga w niektórych chwilach wielkiego patosu. Trzeba jednak bardzo uważać, aby używać go bez przesady, bo łatwo można popaść w śmieszność.
Obejmując najwyższy urząd w kraju Andrzej Duda wygłosił kilka niezwykle wzniosłych i dostojnych przemówień. Nie brakowało w nich patosu, który dozowany był jednak umiarkowanie, stosownie do okoliczności. Na uwagę zasługuje też to, iż nowy Prezydent RP mówił bez kartki.
Mnie najbardziej podobało się wystąpienie przy przejmowaniu zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi. Było znakomicie skonstruowane i retorycznie bez zarzutu.
Nie do końca usatysfakcjonowało mnie natomiast orędzie przed Zgromadzeniem Narodowym i chodzi mi nie tyle o treść, ile o formę. Być może zaważyła trema, bo przecież był to debiut w roli głowy państwa, ale należy unikać mówienia o sobie w trzeciej osobie, a także deklarowania, że jest się człowiekiem niezłomnym, któremu wszystko się udaje. O wiele lepiej oraz skromniej (a ta cecha również przystoi królom i prezydentom) zabrzmiałby określenie siebie jako człowieka niezłomnych zasad.
Przed Andrzejem Dudą jeszcze mnóstwo wystąpień publicznych, w których będzie musiał równoważyć patos z rzeczowością, co jest niezmiernie trudną sztuką oratorską. Jako instruktor harcerski, który wygłosił wiele gawęd do swoich podwładnych każde kolejne przemówienie powinien mieć jednak lepsze.