• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Wzór pokory, przykład służby

Piątek, 26 września 2014 (09:39)

Z Bogdanem Romaniukiem jednym z siedmiu fundatorów Fundacji im. Księdza Kardynała Adama Kozłowieckiego „Serce bez granic”, rozmawia Mariusz Kamieniecki

 

Rozpoczynają się dzisiaj VII Dni Kardynała Adama Kozłowieckiego. Do kogo jest skierowana ta inicjatywa?

- Dni Kardynała Adama Kozłowieckiego w Hucie Komorowskiej i Majdanie Królewskim są otwarte dla wszystkich, którym droga jest postać, osoba i dzieło wielkiego Polaka, patrioty, misjonarza, który zrzekł się majątku i rezygnując z tytułu hrabiowskiego, postanowił poświęcić się służbie Bogu i ludziom.

To misyjne serce ks. kard. Kozłowieckiego doceniali wielcy i mali, a dzieła przez niego zapoczątkowane rozwijają się i są widoczne do dziś na kontynencie afrykańskim. Do udziału w naszej konferencji zapraszamy wszystkich, którzy czują się odpowiedzialni za misje i ofiarują swoje modlitwy w intencji misji.

Jaki jest cel Dni Kardynała Adama Kozłowieckiego?

- Na początku, kiedy powstawała Fundacja im. Księdza Kardynała Adama Kozłowieckiego „Serce bez granic”, za cel postawiliśmy sobie propagowanie działalności tego człowieka i propagowanie misji Kościoła powszechnego. Naszym pragnieniem było też założenie i budowa w miejscu urodzenia tego wielkiego Polaka, patrioty Centrum Misyjnego im. Kardynała Kozłowieckiego Diecezji Sandomierskiej.

Dzieło, któremu patronuje ordynariusz diecezji sandomierskiej ks. bp Krzysztof Nitkiewicz, nabiera coraz bardziej wyraźnych kształtów. W budowę centrum zainwestowano już ponad 3 miliony dolarów. Efektem jest m.in. Muzeum Kardynała Adama Kozłowieckiego, odnowienie parku rodziny Kozłowieckich czy chociażby utworzenie wirtualnego muzeum. W planach na przyszłość jest także odbudowa domu rodzinnego kardynała, który w 1955 r. został rozebrany. Chcemy w naszej diecezji, w oparciu o osobę i dzieło ks. kard. Kozłowieckiego stworzyć mocny fundament, na którym będzie wspierana szeroko rozumiana działalność misyjna.

W tegorocznych obchodach wezmą udział szczególni goście…   

- W związku z obchodami VII Dni Kardynała Adama Kozłowieckiego, po konsultacji z marszałkiem województwa podkarpackiego Władysławem Ortylem i na specjalne zaproszenie Zarządu Fundacji „Serce bez granic” w dniach 26 września – 1 października będziemy gościć delegację z Zambii.

Będą to dr Agatha Lloyd – dyrektor Szpitala im. Kardynała Adama Kozłowieckiego w Lusace w Zambii oraz s. Matilda Mubanga – narodowa koordynatorka ds. zdrowia z ramienia Konferencji Episkopatu Zambii. Szpital ten powstał w ubiegłym roku i został nazwany imieniem kard. Kozłowieckiego ze względu na jego pasję służenia ludziom chorym, szczególnie trędowatym i marginalizowanym w tym kraju.

Celem pobytu delegacji z Zambii w Polsce jest chęć nawiązania przez Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie współpracy ze Szpitalem im. Kard. Adama Kozłowieckiego w Lusace. Szczegóły współpracy zostaną omówione podczas spotkania delegacji z Zambii, z dyrekcją rzeszowskiego szpitala. Potrzeby Szpitala im. Kard. Kozłowieckiego w liczącej 2 miliony mieszkańców Lusace są ogromne: brakuje leków, profesjonalnego wyposażenia i wykwalifikowanego personelu. Goście z Zambii liczą na nawiązanie bliższej współpracy z Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie m.in. w zakresie programów wymiany personelu (staże i praktyki), wyposażenia szpitala w niezbędny sprzęt oraz gdy chodzi o dostęp do konsultacji medycznych.

Szpital jest cały czas organizowany, brakuje m.in. sali chirurgicznej i funkcjonalnej sali operacyjnej, a to przecież jeden z ważnych obszarów nowoczesnego szpitala. Trzeba pamiętać, że są tam zupełnie inne realia niż u nas. Jednocześnie trwa zbiórka funduszy na utworzenie oddziałów położniczego i oddziałów dla dzieci. Marzeniem jest, aby szpital posiadał wszystkie potrzebne oddziały i dysponował 120 łóżkami dla pacjentów. Spełnienie określonych warunków pozwoliłoby na to, aby placówka stała się katolickim szpitalem narodowym.

Podobnie jak w latach ubiegłych podczas uroczystości zostanie wręczona statuetka „Zasłużony dla misji – Serce bez granic”. Kto ją otrzyma?

- Statuetka „Zasłużony dla misji – Serce bez granic” przyznawana jest osobom, które chcemy wyróżnić za szczególne zaangażowanie w dzieło misyjne zarówno poprzez pracę na misjach, jak i za propagowanie tematyki misyjnej.

W tym roku statuetką zostanie uhonorowany ks. prałat Marceli Prawica, który już ponad 42 lata pracuje na misjach. Ks. Prawica urodził się w 1939 r. w Warszawie, a święcenia kapłańskie otrzymał w 1963 r. w Sandomierzu. W Polsce pracował w Szewnej k. Ostrowca Świętokrzyskiego oraz w Końskich w diecezji radomskiej i krótko w Skarżysku-Kamiennej. Od 1971 r. posługuje poza Polską – kilka miesięcy był w Anglii, a od początku 1972 r. swoje życie i posługę kapłańską związał z Zambią. Ks. prałat Marceli Prawica przez wiele lat pracował z kard. Adamem Kozłowieckim.

Obecnie jest proboszczem misji w Chingombe i jednym z najstarszych kapłanów-misjonarzy – fideidonistów pracujących w Afryce. W ubiegłym roku obchodził jubileusz 50-lecia kapłaństwa i 40-lecia pobytu na misji w Chingombe.

 Jak dzisiaj jest odbierana postać ks. kard. Kozłowieckiego?

- O zainteresowaniu postacią ks. kard. Kozłowieckiego świadczy chociażby fakt, że Julita i Rafał Wieczyńscy, którzy nakręcili film „Popiełuszko. Wolność jest w nas”, zaprezentują podczas konferencji film dokumentalny o ks. kard. Kozłowieckim. Dodajmy, że będzie to pokaz przedpremierowy, są w trakcie przygotowań do produkcji filmu fabularnego o ks. kard. Kozłowieckim.

Zarówno naszej fundacji, jak i władzom województwa - bo kardynał był osobą zasłużoną dla Podkarpacia - zależy, aby film ten pojawił się na ekranach w 2016 r. na 1050. rocznicę Chrztu Polski. Zależy nam wszystkim, aby wiedza o ks. kard. Kozłowieckim – wzorze kapłaństwa i człowieczeństwa rozprzestrzeniała się nie tylko w Polsce, ale także na całym świecie.

Coraz częściej słychać głosy, pytania mianowicie, kiedy rozpocznie się proces beatyfikacyjny ks. kard. Adama Kozłowieckiego. Wszyscy modlimy się i liczymy, że proces taki z inicjatywy i za zgodą władz kościelnych rozpocznie się i w przyszłości będziemy mogli cieszyć się z wyniesienia na ołtarze tej zacnej osoby, jaką bez wątpienia był ks. kard. Kozłowiecki.

Mielibyśmy wspaniałego patrona misji?

- Jako jezuita, kapłan, który przeszedł gehennę obozów koncentracyjnych, który z takim poświęceniem pracował i organizował misje w Afryce, jest bez wątpienia postacią, która zasługuje na uznanie.

Wywodził się z woj. podkarpackiego, ale pracował dla Kościoła powszechnego, a jego praca została doceniona chociażby poprzez nominację kardynalską. Jest to zatem postać, o której należy i warto mówić, a przede wszystkim z której warto brać przykład i uczyć się pokory i służby Bogu w głoszeniu Ewangelii i służby ludziom, zwłaszcza tym opuszczonym, biednym i schorowanym.

Dziękuję za rozmowę.

Mariusz Kamieniecki