Pomnik św. Jana Pawła II w Paryżu
Czwartek, 25 września 2014 (22:10)Z ks. infułatem Stanisławem Jeżem, rektorem Polskiej Misji Katolickiej we Francji, rozmawia Piotr Czartoryski-Sziler
Wiele osób podkreśla, że coraz bardziej uwidacznia się wpływ św. Jana Pawła II i bł. ks. Jerzego Popiełuszki we Francji.
– Ojciec Święty Jan Paweł II chyba tyle samo razy odwiedził Francję, co naszą Ojczyznę, był bardzo związany z Francją. Charakterystyczne jest to, że cud, który się wydarzył za przyczyną Ojca Świętego Jana Pawła II, dotyczył siostry francuskiej. Dwa lata temu zdarzył się cud za wstawiennictwem księdza Jerzego Popiełuszki. Ksiądz francuski, który w ogóle nie znał księdza Popiełuszki, pojechał do Warszawy na jego grób. Myślę nawet, że Polacy to spowodowali, iż pojechał właśnie na Żoliborz. Ksiądz Bernard podkreśla dziś, że odkrył, iż ksiądz Jerzy urodził się tego samego dnia, miesiąca i roku, co on. Wtedy w szpitalu podczas udzielania François Audelanowi sakramentu chorych modlił się do księdza Popiełuszki słowami: „Jeśli masz coś zrobić, to dzisiaj. Są nasze urodziny, wiec jest to dobry moment”. Chory został uzdrowiony, a teraz zaczął się proces kanonizacyjny Księdza Jerzego na ziemi francuskiej. Trzeba podkreślić, że biskup Michel Santier był już kilka razy w Polsce.
Można powiedzieć, że Polska ma szczególną misję we Francji?
– Nie chciałbym się bawić w proroka, ale myślę, że tak, bo też trzeba powiedzieć tu o kwestii kultu Miłosierdzia Bożego, który we Francji dosyć mocno się rozwija. Księża pallotyni go zaczęli, a świeccy podjęli dalej. Jest coraz więcej obrazów Jezusa Miłosiernego w kościołach francuskich. Byłem zaskoczony, bo gdy była akcja rozdawania Misericordiny, to księża brali jej po kilka tysięcy. To różaniec do Miłosierdzia Bożego wydany w stylu lekarstwa. Papież rozdał go w ilości 25 tysięcy na placu św. Piotra, mówiąc, że jest to lekarstwo na nasze czasy. Ja więcej rozprowadziłem go w wersji francuskiej niż polskiej.
W 1992 roku w Paryżu postawiono pomnik bł. ks. Jerzemu Popiełuszce. Za miesiąc stanie tu pomnik św. Jana Pawła II. To też szczególne znaki. Wiem, że były jednak problemy ze zgodą na postawienie tu monumentu naszemu Papieżowi.
– Były problemy natury ideologicznej z tego względu, że Francuzi zawsze twierdzili, że państwo francuskie jest państwem świeckim i dlatego w miejscach publicznych osoba religijna nie powinna mieć pomnika. Ja im zawsze mówiłem, że Ojciec Święty nie tylko był Papieżem, ale także człowiekiem, który należy do kultury ogólnoludzkiej i odegrał taką rolę w świecie współczesnym. Świadczy o tym nie tylko jego pontyfikat, ale też pożegnanie, jakie mu zgotowano, kiedy odchodził do Domu Ojca. Staraliśmy się, żeby ten pomnik wreszcie został postawiony. Miał stanąć w różnych miejscach, nawet przed kościołem polskim, ale na szczęście udało się i stanie na skwerze Jana XXIII. Ma ono szerszy zakres oddziaływania, bo jest miejscem centralnym w Paryżu. Pomnik zostanie odsłonięty 25 października. Poprzez niego Papież będzie tu dalej apostołował, z tego względu, że wyryte są na nim napisy, np. „Nie bójcie się przyjąć Chrystusa, bo On jest jedynym Zbawicielem, wyzwolicielem człowieka”. Kardynał Paryża nie wybrał napisu „Francjo, co uczyniłaś z twoim chrztem”, który mu też podaliśmy. Wielu świeckich wraca jednak do tych słów Papieża, które zapadły bardzo głęboko w ich mentalność. Francja dzięki św. Janowi Pawłowi II podniosła się i się odradza. Myślę, że wzmocni się duchowo również dzięki bł. księdzu Popiełuszce.
Dziękuję za rozmowę
Piotr Czartoryski-Sziler