Walka z przemocą – tak, dyktatura ideologiczna – nie!
Środa, 24 września 2014 (23:05)W Sejmie odbyła się dyskusja nad projektem ustawy ratyfikującej szkodliwą konwencję o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.
Podczas burzliwej debaty stanowisko Prawa i Sprawiedliwości przedstawiła poseł Małgorzata Sadurska, która nie pozostawiła suchej nitki nad projektem konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Stwierdziła, że owszem, należy przeciwdziałać przemocy, walczyć z nią, chronić ofiary, potępiać wszelkie formy agresji, których ofiarami są szczególnie osoby słabsze, bezbronne – dzieci, kobiety, osoby starsze, chore, niepełnosprawne, ale – jej zdaniem – nie można pod pozorem walki o prawa kobiet, walki z przemocą, wsparcia dla ofiar wprowadzać czegoś, co jest niezgodne nie tylko z polskim porządkiem prawnym, z Konstytucją, ale również z nadrzędnymi wartościami, zasadami, na których opiera się cała polska tradycja i kultura.
– Nie zgadzamy się na zakłamanie, żeby w pięknym opakowaniu – dążenia do ochrony, zagwarantowania i zabezpieczenia praw kobiet – była przemycana zgubna dyktatura – zauważyła poseł Sadurska.
Jednocześnie stwierdziła, że konwencja to ideologia w czystej postaci, którą można porównać do marksizmu.
– Tam była walka klas, tu – w przypadku konwencji – jest walka płci. Już Engels twierdził, że „pierwszą prapierwotną formą ucisku jest ucisk kobiety przez mężczyznę”. Dlatego postulował odrzucenie klasycznego modelu rodziny – komentowała Sadurska.
Jednocześnie pytała: dlaczego twórcy i lobbyści konwencji jako podłoże przemocy wskazują tradycyjną rodzinę, tymczasem nie doszukują się przyczyn przemocy, agresji np. w uzależnieniach od alkoholu, narkotyków, leków, w nadmiernej seksualizacji, w lekceważeniu przemocy w życiu publicznym czy chociażby w szkole. Tymczasem – jak stwierdziła – konwencja podejmuje się walki z przemocą tylko i wyłącznie w jednym, wymyślonym przez siebie aspekcie – walki z pojmowaniem męskości i kobiecości, na które patrzy przez pryzmat naturalnych, biologicznych ról określanych jako „stereotypy płciowe” oraz walki z zastaną strukturą społeczną, czyli rodziną. – I fanatycznie uważa, że jak się zlikwiduje rodzinę, zniknie przemoc, brutalność, agresja – wskazywała poseł Sadurska.
W jej ocenie, konwencja wprost daje wytyczne, że należy wykorzenić zwyczaje, tradycję, religię, kulturę, które są uznawane za akty usprawiedliwiające przemoc. A zgodnie ze słowniczkiem, przemoc występuje w rodzinie, w gospodarstwie domowym, między obecnymi i byłymi małżonkami i partnerami.
– I tutaj kolejne niebezpieczeństwo – w polskim porządku prawnym nie występuje termin „partner”. Ratyfikacja tej konwencji na nowo otworzy dyskusję podsycaną przez lobby mniejszościowe o konieczności legalizacji związków partnerskich. Czy tego chcemy? – pytała poseł Sadurska.
Jej zdaniem, konwencja godzi w rodzinę, wprowadzając zasady sprzeczne z chrześcijańskim systemem wartości. Przytoczyła też art. 48 Konstytucji, który daje rodzicom prawo do decydowania o tym, jak mają być wychowywane ich dzieci. Tymczasem – jak zauważyła – konwencja w art. 14 narzuca wprowadzanie do programów nauczania na wszystkich etapach edukacji treści dotyczących po pierwsze – równości kobiet i mężczyzn, a po drugie – promocji niestereotypowych ról społeczno-kulturowych. W ocenie poseł Sadurskiej, konwencja we wszystkich jej zapisach i treści jest niczym innym jak aparatem wywierania nacisku na Polskę w kierunku ślepej i bezrefleksyjnej akceptacji rozwiązań ideologicznych niezgodnych z naszym systemem wartości. Konkludując, stwierdziła, że z przemocą należy walczyć, ale dyktatura ideologiczna jest nie do przyjęcia. Dlatego w imieniu Klubu Parlamentarnego PiS złożyła wniosek o odrzucenie w całości projektu ustawy wyrażającej zgodę na ratyfikację Konwencji Rady Europy.
– Proszę wszystkich posłów, dla których ważny jest chrześcijański system wartości, o zagłosowanie przeciw tej konwencji, która godzi w polską rodzinę – podsumowała poseł Małgorzata Sadurska, która złożyła poprawkę mówiącą, że Sejm nie wyraża zgody na ratyfikację konwencji.
Głosowanie nad przyjęciem konwencji zostało przewidziane na piątek.
Mariusz Kamieniecki