• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Opozycja upomni się o rolników

Środa, 24 września 2014 (18:41)

Komisja Europejska wstrzymała rekompensaty dla polskich rolników. Prawo i Sprawiedliwość chce, aby rząd wyjaśnił opieszałość w bronieniu interesów polskiej wsi.

PiS zamierza wystosować do rządu dezyderat, który ma dotyczyć problemów rolników. Afrykański pomór świń (ASF) spowodował straty w sektorze hodowlanym. Gospodarze musieli wybić część trzody i podjąć działania weterynaryjne. Od lat polscy rolnicy dostają mniejsze dopłaty niż francuscy czy niemieccy. W ostatnich dniach Komisja Europejska wstrzymała wsparcie dla poszkodowanych w wyniku rosyjskiego embarga.

Jan Krzysztof Ardanowski, zastępca przewodniczącego sejomowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, zaznaczył w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl, że przyczyną był brak odpowiednich procedur ze strony ministerstwa rolnictwa.

Minister Marek Sawicki, aby osiągnąć efekt propagandowy, przynaglał rolników do zgłaszania wniosków o rekompensaty. Jednak Agencja Rynku Rolnego nie była do tego odpowiednio przygotowania. Przede wszystkim nie zapewniono żadnych mechanizmów weryfikujących prawdziwość wniosków. Nie przygotowano nawet odpowiednich formularzy. W wyniku tego okazało się, że polscy rolnicy zgłosili wnioski na kwotę znacznie przekraczającą cały eksport produktów rolnych UE do Rosji. Wywołało to zdziwienie w Komisji Europejskiej i w konsekwencji wstrzymanie wypłat.

Zdaniem posła Ardanowskiego, konieczne jest, aby w sprawie polskich rolników zaczął działać polski rząd. Unia Europejska posiada fundusz kryzysowy, na który co roku przeznacza 420 mln euro. Na rekompensaty dla wszystkich państw członkowskich zapewniono jednak tylko 125 mln euro, co jest kwotą niewystarczającą nawet dla samej Polski. Interwencja samego ministra finansów jest nie wystarczy, konieczne jest, aby o polskich rolników przed Komisją Europejską upomniał się premier. – Jeśli nie uda się uzyskać środków z UE, wsparcie dla rolników musi popłynąć z budżetu państwa – wskazuje Jan Krzysztof Ardanowski.

Rolnicy muszą otrzymać wsparcie wystarczające przynajmniej uruchomienie produkcji w przyszłym roku. W przeciwnym razie znaczna część przedsiębiorstw może zbankrutować. Polska jest jednym z największych producentów jabłek na świecie. Około 60-70 proc. zbiorów trafiało co roku do Rosji.

ER