• Piątek, 1 maja 2026

    imieniny: Józefa, Filipa, Jeremiego

Związkowcy o przestrzeganiu prawa w sądzie

Wtorek, 23 września 2014 (19:47)

Nadgodziny, nadmiar obowiązków i brak bezpieczeństwa w pracy. Wszystko to za płacę niższą niż minimalna – przeciw takim warunkom protestują pracownicy sądownictwa przed Ministerstwem Sprawiedliwości.

 

Pod Ministerstwem Sprawiedliwości stoi od wczoraj miasteczko namiotowe postawione przez protestujących pracowników sądownictwa. Kulminację protestu zapowiadają na jutro. Nie jest to pierwsza tego typu akcja – związkowcy upominają się o swoje prawa już od wielu lat. 

Jak informuje nas Edyta Odyjas, przewodniczący MOZ NSZZ „Solidarność” Pracowników Sądownictwa, minister sprawiedliwości ma niebawem podpisać rozporządzenie, w myśl którego najniższa pensja w tej branży ma wynosić 1600 zł brutto. Jest to niezgodne z obowiązującym prawem, ponieważ jest to wynagrodzenie niższe niż płaca minimalna. Jest to główny, ale nie jedyny powód protestu.

Pracownicy sądownictwa zwracają uwagę, że są obciążani zadaniami, z których nie są w stanie się wywiązać w czasie pracy, więc muszą zostawać po godzinach. – Kuratorzy więcej czasu spędzają na wypełnianiu papierów niż na swoim podstawowym zadaniu – resocjalizacji. Co więcej, ich praca wiąże się z niebezpieczeństwem, a prawo nie zezwala im nawet na użycie gazu łzawiącego w obronie własnej. To wszystko odbija się na zwykłych ludziach – wydłuża się czas oczekiwania na rozprawy sądowe, wydłużają się kolejki – mówią protestujący i dodają, że niezadowolonym pracownikom kierownictwo sugeruje zmianę pracy. 

– Starszym pracownikom ciężko jest się przekwalifikować. Ale młodzi ludzie, którzy pracują w sądownictwie kilka lat, faktycznie zmieniają pracę. Idą do kancelarii pracować w sekretariacie lub na kasie w hipermarkecie. Pracownicy są też zastraszani. Często kierownictwo odbiera dodatki czy nagrody uczestnikom protestów. Zazwyczaj jest to około 300-700 zł. Przy naszych zarobkach są to znaczące kwoty – podkreśla Edyta Odyjas.

Ponieważ protesty przed ministerstwem nie przyniosły do tej pory efektów, 25 września „Solidarność” zamierza pokazać swoje niezadowolenie w Brukseli, przed Parlamentem Europejskim. Związkowcy chcą poprzez pikietę zwrócić uwagę organizacji międzynarodowych, w tym Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych, na sytuację w Polsce.

– Skoro pan Donald Tusk tak się chwali swoimi osiągnięciami, chcemy pokazać, jakie są to osiągnięcia – dodaje Edyta Odyjas. 

Eugeniusz Romer