Odznaczony za służbę
Wtorek, 23 września 2014 (18:39)Robert Grudzień (muzyk, kompozytor i autor projektów) został odznaczony medalem „Pro Patria”.
Odznaczenie to ustanowił Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, a jego celem jest honorowanie „za szczególne zasługi w kultywowaniu pamięci o walce o niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej”. Wręczenie medalu odbyło się 21 września podczas uroczystości patriotycznych w Stefanowie – dawnej wsi zlikwidowanej przez władze komunistyczne.
Robert Grudzień od lat łączy sztukę i muzykę z treściami patriotycznymi, organizując trasy koncertowe i projekty artystyczno-edukacyjne poświęcone postaciom zasłużonym dla polskiej tożsamości i niepodległości. Bohaterami tych wydarzeń byli m.in. bł. ks. Jerzy Popiełuszko, św. Jan Paweł II, Fryderyk Chopin, powstańcy styczniowi – także święci, płk Ryszard Kukliński, bohaterowie Powstania Warszawskiego. W koncertach występują gwiazdy scen polskich, takie jak: Małgorzata Walewska, Alicja Węgorzewska, Bogusław Morka, Jerzy Zelnik, Olgierd Łukaszewicz, Krzysztof Globisz, Grażyna Barszczewska, Anna Romantowska, Anna Seniuk, Dorota Segda.
Wydarzenia te adresowane są zarówno do publiczności koncertów odbywających się w kościołach i placówkach kultury, jak i młodzieży szkolnej. – Patriotyzm wyniosłem z domu rodzinnego. Mój ojciec w czasie wojny należał do Armii Krajowej i wspierał ją. Wiara i Ojczyzna w domu były najważniejsze. Łączenie tych wartości w sztuce uważam za swój obowiązek – twierdzi Robert Grudzień.
Przyznanie medalu „Pro Patria″ artyście odbyło się także podczas wyjątkowego wydarzenia. 21 września bowiem obchodzono 70. rocznicę bitwy pod Stefanowem (w powiecie przysukim). Doszło tam do zwycięskiego starcia 25. Pułku Piechoty AK idącego na pomoc walczącej Warszawie z siłami niemieckimi. Okupant spalił wieś, ale mieszkańcy dzięki wsparciu rodziny Dębińskich właścicieli okolicznych lasów szybko ją odbudowali.
Jednak już w 1952 roku Stefanów, podobnie jak kilka innych miejscowości w lasach przysuskich, został wysiedlony, a budynki i plony zrównane z ziemią. Powodem była wojenna przeszłość tych okolic, które wspierały najpierw Armię Krajową, a potem niepodległościowe oddziały WiN. Obecnie jedynym śladem upamiętniającym Stefanów i jego mieszkańców jest tablica okolicznościowa i pozostałości brukowanej drogi, która przed laty prowadziła do gospodarstw.
Kamila Wrzesińska