• Piątek, 1 maja 2026

    imieniny: Józefa, Filipa, Jeremiego

Głodówka przemyskich pielęgniarek

Poniedziałek, 22 września 2014 (20:28)

Sześć pielęgniarek z Wojewódzkiego Szpitala im. św. Ojca Pio w Przemyślu rozpoczęło dziś protest głodowy przeciwko zbyt niskim zarobkom.

Pielęgniarki nie odchodzą od łóżek, bo jak twierdzą nie chcą zaszkodzić pacjentom. Dlatego wykonują swoją pracę, a po zakończeniu dyżurów kontynuują głodówkę. Żądają 500 złotych podwyżki pensji zasadniczej dla całej grupy branżowej.

To już szósty protest pielęgniarek z przemyskiego szpitala na przestrzeni kilku ostatnich lat. Wcześniej wywalczyły konkretne sumy i obietnice kolejnych podwyżek.

– Mamy dość czekania i niezrealizowanych obietnic. Żądamy, żeby dyrekcja zgodnie z zapewnieniami spełniła swoje wcześniejsze obietnice sukcesywnych podwyżek. Skoro nie można tego załatwić polubownie pozostaje nam tylko to radykalne wyjście – mówi Ewa Rygiel, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Wojewódzkim Szpitalu im. św. Ojca Pio w Przemyślu.

Zdesperowane pielęgniarki zapowiadają, że z każdym kolejnym dniem do głodujących będą dołączać kolejne, aż do osiągnięcia celu. Tymczasem dyrekcja szpitala nie widzi możliwości podniesienia pielęgniarkom płac zgodnie z ich oczekiwaniami, bo groziłoby to naruszeniem finansów placówki.

W przemyskim szpitalu pracuje ok. 500 pielęgniarek i położnych. Według protestujących pielęgniarka z 20-letnim stażem otrzymuje na rękę miesięcznie niecałe 2 tysiące złotych, jednak najgorzej zarabiające nie osiągają nawet tego pułapu. Pielęgniarki skarżą się również, że nie otrzymują żadnych premii ani trzynastych pensji. Jak podają najniższa pensja krajowa w latach 2008-2014 wzrosła o ponad 700 złotych, natomiast pensje pielęgniarek i położnych się nie zmieniły.

Mariusz Kamieniecki