• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Sukces dedykowany kibicom

Poniedziałek, 22 września 2014 (18:57)

Ze Zbigniewem Bartmanem, reprezentantem Polski w piłce siatkowej, rozmawia Magdalena Pachorek

 

Polscy siatkarze pokonali wczoraj Brazylijczyków i zostali mistrzami świata. To efekt szczęścia czy ciężkiej pracy?

- Nasi siatkarze ciężko zapracowali na wczorajszy sukces i tytuł mistrza świata słusznie im się należy. W ciągu ostatnich bodajże ośmiu lat polska reprezentacja zdobyła siedem medali, w tym złoto Mistrzostw Europy i złoto Ligi Światowej. Na przestrzeni lat zmieniali się trenerzy i zawodnicy, ale drużyna przez cały czas się rozwijała i regularnie udowadniała, że stanowi zgraną ekipę. Myślę, że niedzielne zwycięstwo będzie traktowane jako dodatkowa mobilizacja do treningów i bodziec do walki o kolejne sukcesy.

Kilku zawodników reprezentacji Polski po wczorajszym finale oświadczyło, że kończy pracę na tym szczeblu. Czy są to ostateczne decyzje?

- Na razie podchodziłbym z dystansem do informacji na temat ewentualnych odejść poszczególnych zawodników z kadry. Jeżeli chodzi o Pawła Zagumnego czy Krzyśka Ignaczaka to dla nich pewną barierą jest wiek. To są zawodnicy, którzy mały kroczkami zbliżają się do czterdziestki i zapewne zdrowie nie pozwala im na jednoczesne granie w reprezentacji i klubie.

Natomiast deklaracji Mariusza Wlazłego i Michała Winiarskiego nie traktowałbym jako ostateczne decyzje, ponieważ te słowa były wypowiadane pod wpływem dużych emocji. Myślę, że na takie rozstrzygnięcia przyjdzie jeszcze czas. Za dwa tygodnie rusza sezon ligowy, zawodnicy wrócą do swoich klubów i będą mieli czas na przemyślenia, jak chcą pokierować swoją sportową karierą. Za osiem miesięcy będą kolejne powołania do reprezentacji i wtedy przekonamy się, jaki będzie jej ostateczny skład.

Duma z tytułu mistrza świata w piłce siatkowej przyczyni się do wzrostu popularności tej dyscypliny sportu w Polsce?

- Wydaje mi się, że tak. Zresztą siatkówka w naszym kraju jest i tak bardzo popularna, a wczorajsze zwycięstwo może jeszcze spotęgować te tendencje. Zamiłowanie Polaków do siatkówki można zaobserwować nie tylko podczas spotkań reprezentacji, ale również podczas rozgrywek ligowych. Pomimo tego, że mamy kilka ładnych obiektów sportowych, to zaczynają się robić za małe, gdyż chętnych jest dużo więcej niż miejsc na trybunach. Te preferencje przekładają się także na młodzież, która coraz chętniej sięga po piłkę do siatkówki, by naśladować swoich faworytów.

Kibice są niewątpliwie bardzo ważnym uczestnikiem każdego meczu – jakie wsparcie z ich strony otrzymują siatkarze?

- Polscy siatkarze mają kibiców wiernych i wyjątkowych. Podkreślają to wszyscy obcokrajowcy, którzy nigdzie nie spotykają się z takim dopingiem jak u nas. Myślę, że śmiało można powiedzieć, że nasi kibice już dawno osiągnęli poziom mistrzowski, a reprezentacja wczoraj dorównała do tego poziomu. Fani siatkówki od lat czekali na zdobycie tytułu mistrza świata przez zawodników naszej kadry i wczoraj ich marzenia się spełniły, a trud włożony w kibicowanie nie poszedł na marne.

Czego należy życzyć polskim siatkarzom po tak spektakularnym sukcesie?

- Najlepszym życzeniem dla każdego sportowca jest zdrowie i właśnie tego życzyłbym wszystkim polskim siatkarzom i ich kibicom, którzy są dla nich mocnym wsparciem. Wierzę w to, że polska siatkówka ma na dzień dzisiejszy taki potencjał, że jeżeli tylko jej zawodnikom dopisze zdrowie i nie opuści ich mobilizacja, wówczas kolejne sukcesy w dalszym ciągu będą się regularnie pojawiać za sprawą naszej reprezentacji.

Dziękuję za rozmowę.

Magdalena Pachorek