Rząd przedwyborczy
Poniedziałek, 22 września 2014 (13:09)Zadaniem rządu Ewy Kopacz, który dzisiaj został zaprzysiężony przez prezydenta Bronisława Komorowskiego, jest utrzymanie koalicji do najbliższych wyborów parlamentarnych. Najbliższym testem dla nowego rządu będą jesienne wybory samorządowe i wówczas przekonamy się, jak społeczeństwo ocenia zamieszanie w polskiej polityce.
Wydaje mi się, że koalicja PO – PSL, a szczególnie Platforma, będzie chciała uzyskać efekt świeżości w tych wyborach i teraz będzie o to zabiegać. Poważnym egzaminem dla rządu Ewy Kopacz będą przyszłoroczne wybory parlamentarne i to na przygotowaniu do nich zapewne skupi się nowo powołana władza.
Jeżeli chodzi o poszczególnych ministrów, to część z nich pozostała na swoich stanowiskach i dlatego już mniej więcej wiemy, czego można się po nich spodziewać. Spośród 18 ministrów, którzy weszli w skład nowego rządu, tylko pięciu jest nowych, z których część ma doświadczenie pracy w Radzie Ministrów. Chociażby Grzegorz Schetyna czy Cezary Grabarczyk stali już na czele ministerstw, także praca na tym stanowisku nie jest im obca.
Nowymi osobami w rządzie są niewątpliwie Andrzej Halicki (minister administracji i cyfryzacji), Maria Wasiak (minister infrastruktury i rozwoju) oraz Teresa Piotrowska (minister spraw wewnętrznych). Z racji tego, że jestem mieszkańcem województwa kujawsko-pomorskiego, to rzecz jasna najbardziej zaskoczyło mnie desygnowanie Teresy Piotrowskiej na ministra spraw wewnętrznych. Jest ona wieloletnią posłanką, ale do tej pory nie słyszałem, aby specjalizowała się w sprawach policji czy straży pożarnej, którymi od teraz będzie zarządzać. Czas pokaże, czy wybór jej osoby był właściwą decyzją.
Dr Przemysław Wójtowicz