• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

To szansa dla Albanii

Poniedziałek, 22 września 2014 (02:00)

Okres ateizmu praktycznie zerwał w Albanii ciągłość edukacji wiary. Często porównuję wiarę w tym kraju do rozbitego ceramicznego naczynia. Możemy te kawałki poskładać, ale naczynie nie będzie wyglądało tak jak nowe. Aby odbudować wiarę w Albanii podpartą nauczaniem, potrzeba chyba więcej niż stu lat.

Obecnie staramy się lepić te kawałki, wykorzystując potencjał wiary, który tkwi w ludziach. Brakuje jednak konkretnej wiedzy. Na szczęście nie brakuje im dobrych chęci i tej intuicji wiary. Podejmowane do tej pory różne duszpasterskie inicjatywy niestety zazwyczaj kończyły się fiaskiem, nie dawały oczekiwanych efektów. Trzeba usiąść i na podstawie doświadczeń, które już mamy, stworzyć program duszpasterski, który byłby odpowiedni dla tej kultury, świata, który jest tak różny od wszystkiego, co znamy z innych krajów europejskich. Tym musieliby zająć się naturalnie specjaliści z różnych dziedzin – począwszy od antropologii i etnologii, socjologii, poprzez historię Kościoła, specjalistów od programów katechetycznych, a skończywszy na teologii pastoralnej.

Myślę, że jest szansa, aby wizyta Papieża dała inspirację do podjęcia takich działań. Papież w Albanii jest bardzo szanowany. Przypomnijmy, że w 1993 r. kraj ten odwiedził Jan Paweł II. Ówczesna wizyta dodała energii Kościołowi. Dziś wszyscy interesują się tym, co mówi i pisze Papież Franciszek. Słowa obecnego Ojca Świętego są cytowane, powtarzane. Urzeka prosty język, którym mówi Franciszek. Wszyscy cieszą się z wizyty Papieża. Nie tylko katolicy, ale także prawosławni i muzułmanie. Albania jest wdzięczna Ojcu Świętemu za jego chęć przybycia. Uważają Franciszka za przedstawiciela najlepszej strony świata Zachodu.

Albańska gościnność wpisana jest głęboko w tradycję tego kraju. W tym momencie dla Albańczyków Papież jest gościem, ale nie tylko, bo jest chyba także najważniejszym człowiekiem na świecie. Albania oszalała na punkcie Franciszka. Z drugiej strony jest jednak polityka, a albańskim politykom bardzo zależy na tym – zwłaszcza teraz, kiedy starają się o wejście do Unii – aby pokazać się światu jako państwo otwarte, nowoczesne, które zrywa z ciemnymi stronami swojej historii. Osobiście nie słyszałem nawet jednego słowa krytyki, których przecież niemało pojawia się przed kolejną wizytą Papieża w Polsce: ile nas to będzie kosztowało, nie jesteśmy państwem wyznaniowym etc. Albańczycy spróbowali, co znaczy żyć w państwie bez Boga. Dlatego tu wszyscy bez wyjątku z radością przyjmują Papieża.

O. Leonard Deja OFM