Wszystko dla Hamiltona
Niedziela, 21 września 2014 (18:53)Brytyjczyk Lewis Hamilton w Grand Prix Singapuru Formuły 1 zgarnął wszystko: wygrał sobotnie kwalifikacje i dzisiejszy wyścig, a jakby tego było mało, został nowym liderem klasyfikacji generalnej mistrzostw świata.
Przed zawodami w Singapurze Hamilnton tracił 22 punkty do swojego kolegi z zespołu, Niemca Nico Rosberga. Już w sobotę podczas kwalifikacji pokazał, że przynajmniej część strat może odrobić. Uzyskał bowiem w nich najlepszy czas, wyprzedzając Rosberga o... 0,007 sekundy. Taki wynik gwarantował emocje na starcie dzisiejszego wyścigu i tych faktycznie nie zabrakło.
Niemiec, zanim jeszcze ruszył, już wiedział, że napotka problemy, których wolałby uniknąć. W jego bolidzie szwankowała bowiem skrzynia biegów, a jakby tego było mało, mechanicy musieli wymienić kierownicę, przez co wyruszył z alei serwisowej. Otrzymał też mało krzepiącą informację, że być może w ogóle nie dotrze do mety. I faktycznie – nie dotarł. Bolid Mercedesa odmówił posłuszeństwa i Niemiec zapłacił za to dużą cenę.
Hamilton tym razem kłopotów nie miał. Wystartował perfekcyjnie i już na samym wstępie wypracował sobie przewagę nad konkrentami. Jechał bardzo szybko i bez większych błędów, prowadzenie tracąc na moment tylko wtedy, gdy zjechał do pit- stopu, by wymienić opony. Wygrał, a ponieważ Rosberg do mety nie dotarł, wyprzedził go w klasyfikacji generalnej. Nad Niemcem ma jednak tylko trzy punkty przewagi, a to gwarantuje, że w kolejnych rundach mistrzostw między nimi będzie aż iskrzyło.
Dzisiejszy wyścig był bardzo udany dla kierowców spod znaku Red Bulla. Na drugim miejscu finiszował broniący tytułu Niemiec Sebastian Vettel, a na trzecim Australijczyk Daniel Ricciardo. Kolejne lokaty zajęli Hiszpan Fernando Alonso (Ferrari), Brazylijczyk Felipe Massa (Williams), Francuz Jean-Éric Vergne (Toro Rosso), Meksykanin Sergio Pérez (Force India), Fin Kimi Räikkönen (Ferrari), Niemiec Nico Hülkenberg (Force India) oraz Duńczyk Kevin Magnussen (McLaren).
Piotr Skrobisz