• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Nowe „cacko” Małysza

Sobota, 20 września 2014 (21:28)

Adam Małysz w kolejnej edycji Rajdu Dakar pojedzie za kierownicą nowego auta, tylnonapędowego buggy.

- Dostajemy do ręki poważne narzędzie do wygrywania – powiedział były mistrz skoków narciarskich.

Do tej pory Małysz jeździł toyotą hilux. Autem bardzo dobrym, ale pozwalającym walczyć co najwyżej o miejsca w połowie czołowej dziesiątki największych imprez. Hilux w starciu z mini, w którym zasiada m.in. Krzysztof Hołowczyc, praktycznie nie miało szans w normalnej rywalizacji, wygrywając z nim tylko w wyjątkowych, losowych sytuacjach. Teraz jednak sytuacja może się zmienić, a przynajmniej Orzeł z Wisły może zbliżyć się do najlepszych.

SMG Buggy 2015 zaprojektowano w studiu utytułowanego konstruktora samochodów cross country Philippe Gache'a. Auto posiada lekką konstrukcję na ramie z rur z poszyciem z włókna węglowego i kewlaru, wyposażone jest w 425-konny silnik V8 GM LS7 z aluminiowym blokiem  o pojemności 7 litrów.

- Już nie możemy się doczekać testów nowej rajdówki. To bardzo szybki samochód i znacznie większy od moich poprzednich rajdówek. Ma napęd tylko na tylną oś, bardzo duży skok zawieszenia, niedużo waży, ma ponad 425 koni mocy i wymaga szczególnej uwagi przy prowadzeniu. Buggy jest inaczej wyważone, bo ma silnik za plecami i z tego co już wiem, błędów żadnych nie wybacza, ale za to na pustyni uzyskuje naprawdę kolosalne prędkości. Mój nowy samochód na prawdziwym rajdzie przetestował sam Carlos Sainz. Wiem, że dostajemy do ręki poważne narzędzie do wygrywania. Na Dakarze damy z siebie wszystko – powiedział Małysz, który wraz z pilotem Rafałem Martonem w styczniu już po raz czwarty wyjedzie na trasę Rajdu Dakar, by walczyć o jak najwyższe pozycje.

W swoim debiucie duet zajął 38. miejsce, rok później był 15., a następnie poprawił swój życiowy wynik o dwa kolejne miejsca i zajął 13. pozycję.

Piotr Skrobisz