• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Euro 2020: finał w Londynie

Piątek, 19 września 2014 (17:46)

Najważniejsze rozstrzygnięcia piłkarskich mistrzostw Europy w 2020 roku zapadną w Londynie. W stolicy Anglii rozegrane zostaną bowiem połfinały i finał tej imprezy, która akurat w tym czasie przybierze wyjątkowy kształt.

Jako że w 2020 roku przypada 60. rocznica pierwszych w historii mistrzostw kontynentu, szef UEFA Michel Platini wpadł na pomysł, by ten fakt uczcić w wyjątkowy sposób. Francuz wymyślił, by turniej nie odbył się w jednym, góra dwóch krajach, jak to odbywało się do tej pory, ale w kilkunastu. Pomysł się spodobał i został wcielony w życie. Polska początkowo zgłosiła swoja kandydaturę do organizacji meczów grupowych i cwierćfinałów. Zbigniew Boniek szybko jednak uznał, że nie ma zbyt wielu szans, by osiem lat po Euro 2012 przeprowadzić ponownie najważniejszą piłkarską imprezę na Starym Kontynencie. Żeby nie generować kosztów i niepotrzebnej pracy, PZPN postanowił kandydaturę wycofać. Na placu boju pozostali zatem inni.

Dziś UEFA podczas obrad w Genewie ustaliła najważniejsze szczegóły turnieju. I tak półfinały i finał Euro 2020 odbędą się na Wembley. Ten słynny londyński stadion gościł poprzednio finał mistrzostw w 1996 roku, w którym Niemcy pokonali Czechów 2:1. Anglia ubiegała się później o organizację mundialu w 2006 i 2018 roku, ale nieskutecznie. Teraz w wyścigu pokonała Monachium.

Stolica Bawarii przeprowadzi jeden z ćwierćfinałów, obok Baku, Sankt Petersburga oraz Rzymu. W każdym z tych miast rozegrane zostaną również po trzy mecze fazy grupowej. Z kolei pozostałe pojedynki grupowe oraz 1/8 finału odbędą się w Kopenhadze, Bukareszcie, Amsterdamie, Dublinie, Bilbao, Budapeszcie, Brukseli i Glasgow. Oznacza to, że całe mistrzostwa zostaną przeprowadzone w 13 miastach całej Europy. Chętnych było więcej, ale UEFA odrzuciła dziś kandydatury Cardiff, Sztokholmu, Skopje, Jerozolimy, Sofii i Mińska.

Mistrzostwa w tak nietypowym kształcie odbędą się po raz pierwszy i ostatni, potem powróci tradycyjna formuła.

Piotr Skrobisz