• Piątek, 3 kwietnia 2026

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Fakty ws. koncesji kompromitują Dworaka

Czwartek, 13 września 2012 (10:32)

Z Maciejem Małeckim, posłem Prawa i Sprawiedliwości rozmawia Izabela Kozłowska

 

W lipcu bieżącego roku na posiedzeniu Sejmowej Komisji ds. Kontroli Państwowej zabiegał Pan o ujawnienie kulisów decyzji Jana Dworaka przewodniczącego KRRiT, który rozłożył spółkom STAVKA, Lemon Records i Eska TV opłaty koncesyjne na niezwykle korzystne raty. Odpowiedź otrzymał Pan od Najwyższej Izby Kontroli, która stwierdziła nieprawidłowości w pracy KRRiTV.

- Jan Dworak 29 lipca 2011r. uznał spółki STAVKA, Lemon Records i Eska TV za wystarczająco bogate aby przyznać im miejsca na multipleksie. Zaraz potem okazały się biedne, więc rozłożył im opłaty koncesyjne na długie raty. Zależało mi na ujawnieniu kiedy spółki złożyły wnioski o rozłożenie na raty opłat koncesyjnych i kiedy Jan Dworak pozytywnie te wnioski rozpatrzył. Obecni na posiedzeniu Komisji przedstawiciele KRRiTV nie udzielili mi odpowiedzi na te pytania. Dlatego wystąpiłem o informacje do NIK.

Jak Pan ocenia nadesłane informacje?

- W mojej ocenie kompromitują Jana Dworaka i ujawniają co tak naprawdę zrobił. Wystarczy prześledzić przebieg zdarzeń. 29 lipca 2011r. Jan Dworak jako przewodniczący KRRiTV udziela koncesji na multipleks STAVCE, Lemon Records i Eska TV. Wtedy te firmy mają według niego dobrą sytuację finansową. Ale zaraz po przyznaniu koncesji ich sytuacja musiała się pogorszyć, bo jedna po drugiej występują o rozłożenie opłaty na raty. Pierwsza STAVKA. I to już 9 sierpnia – 10 dni po koncesji! Powód? „Konieczność poniesienia dużych nakładów na cyfryzację”. Tydzień później, 16 sierpnia o raty występuje Eska TV. Powód? „Trudności w uregulowaniu jednorazowo opłaty koncesyjnej”. 23 sierpnia o raty prosi Lemon Records bo też ma „trudności z jednorazową opłatą”. Według pierwotnej decyzji Jana Dworaka koncesje miały być zapłacone do 27 września 2011 r. Żadna z tych spółek nie zapłaciła w terminie. Nie wiadomo czy kiedykolwiek zapłacą.

Wiemy, że Jan Dworak nie tylko pozytywnie rozpatrzył wnioski, ale jeszcze wydłużył termin spłaty koncesji wobec tego o co prosiły spółki. Kiedy to się stało?

- Jan Dworak wydał decyzje o ratach wobec Eska TV w dniu 24 października 2011 r. (7,3 mln zł na 73 raty), a wobec Lemon Records i STAVKA w dniu 26 października 2011 r. (po 10,8 mln zł na 114 rat).

Daty te pokrywają się z procesem odwoławczym...

- Dokładnie tak. Jan Dworak w tym samym czasie przyznawał raty podmiotom, które dopiero co uznał za wystarczająco bogate do wejścia na multipleks i odrzucał odwołanie Fundacji Lux Veritatis, której sytuację finansową ocenił jako słabszą od STAVKI, Eski i Lemon Records. Trzeba bowiem przypomnieć, że pięć podmiotów, które nie otrzymały koncesji w pierwotnym terminie, w tym Fundacja Lux Veritatis, zaskarżyło decyzję Jana Dworaka. Zaskarżenie to Jan Dworak analizował aż do 17 stycznia 2012 r., kiedy w całości podtrzymał swoją decyzję także w zakresie listy nadawców i terminu jednorazowej zapłaty! Cały czas więc uważał STAVKĘ, Lemon Records i Eska TV za lepsze finansowo od Telewizji Trwam! Jakby zapomniał, że w międzyczasie uznał, że są w trudnej sytuacji finansowej.

Czym przewodniczący Jan Dworak uzasadniał swoją decyzję o przyznaniu tylu rat?

- Decyzję o ratach uzasadnił ważnym interesem koncesjonariuszy czyli m.in. ich rzekomo trudną sytuacją finansową. Innym argumentem Jana Dworaka był interes publiczny. Ale już nie raczył wyjaśnić gdzie jest interes publiczny w sytuacji, gdy państwo musi kredytować wybrane przez niego spółki. Przecież te raty, to tak naprawdę wyjątkowo preferencyjny kredyt na koszt państwa dla wybrańców.

Możliwe jest, by przewodniczący Jan Dworak nie wiedział co analizuje?

- Wygląda na to, że Jan Dworak w tym samym czasie był w posiadaniu sprzecznych dokumentów o sytuacji finansowej wybranych przez niego nadawców. I dziwnym zbiegiem okoliczności na ich podstawie wydawał decyzje za każdym razem bardzo korzystne dla tych samych firm. Kto wie, może nawet w jednej szufladzie trzymał dokumenty mówiące, że STAVKA, Lemon Records i Eska TV są bogate i dlatego dał im koncesje, a w drugiej miał kwity, że są biedne i dlatego musiał im pomóc?

Jest szansa, że otrzymane przez Pana informacje wpłyną na pociągnięcie do odpowiedzialności za wskazane uchybienia?

- Jako posłowie Prawa i Sprawiedliwości podejmujemy wszelkie możliwe działania aby wyjaśnić kulisy procesu koncesyjnego i zakończyć dyskryminację TV Trwam. Stoimy na stanowisku, że prawo obowiązuje wszystkich. Niezależnie od tego czy ktoś nazywa się Jan Dworak, Marcin P., Michał Tusk czy Józef Bąk. Coraz więcej dowodów wskazuje na to, że proces koncesyjny nie był prowadzony uczciwie. Informacja z NIK jest kolejnym tego potwierdzeniem. Jan Dworak ze swoim kolegą prezydentem Bronisławem Komorowskim mogą co tydzień odsłaniać nowy Skwer Wolnego Słowa, jak ten w Warszawie. Mogą nawet odsłonić Skwer Uczciwego Procesu Koncesyjnego. To nie zmieni faktów, które wychodzą na jaw. A fakty są coraz bardziej nieprzyjemne dla Jana Dworaka.

Dziękuję za rozmowę.

Izabela Kozłowska