• Wtorek, 10 marca 2026

    imieniny: Cypriana, Marcelego

Ludziom dobrej woli zajęć nie zabraknie

Czwartek, 13 września 2012 (08:11)

Homilia księdza biskupa Edwarda Janiaka wygłoszona podczas ingresu do katedry kaliskiej

 

Eminencje, Najdostojniejsi Księża Kardynałowie, Ekscelencje, Najdostojniejsi Księża Arcybiskupi i Biskupi na czele z Księdzem Arcybiskupem z  Nuncjuszem Apostolskim, Czcigodni Księża – Przedstawiciele Kapituł i wszyscy Umiłowani Prezbiterzy diecezjalni i zakonni, Drodzy Alumni, Wielebne Siostry Zakonne, Szanowni   Przedstawiciele Władz Państwowych, Posłowie i Senatorowie, Przedstawiciele Władz Wojewódzkich, Miejskich i Samorządowych, Wyższych Uczelni, Służb Mundurowych, Wojska, Leśników, Droga Rodzino i Przyjaciele, - wszystkich obecnych serdecznie pozdrawiam.

 

Umiłowani w Chrystusie Panu!

         1.  W religijnym skupieniu, z należną czcią, przekroczyłem przed chwilą próg katedry kaliskiej, by z woli Boga Wszechmogącego i z polecenia Stolicy Apostolskiej, pełnić wśród Was posługę biskupa diecezjalnego.

         Na wstępie pragnę Was pozdrowić dobrze znanymi słowami: „Miłość Boga Ojca, łaska naszego Pana Jezusa Chrystusa i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi”. Jako Wasz biskup – kontynuując pasterską posługę znakomitego poprzednika, księdza biskupa Stanisława i jego współpracownika biskupa Teofila - będę Wam przypominał o tym, że Bóg jest Miłością, że kocha każdego człowieka, również słabego, bo nie chce jego śmierci, ale aby się nawrócił i żył (Ez 33, 11). Będę Wam również głosił, że łaską Pana naszego Jezusa Chrystusa, zostaliśmy odkupieni, w sposób zupełnie darmowy i niezasłużony z naszej strony, że wiara, którą wyznajemy i żyjemy, jest darem Bożym. I wreszcie będę Was nauczał, że dar jedności jest fundamentalnym spoiwem wspólnoty wiernych, że pochodzi on od Ducha Świętego, który jest zasadą jedności Kościoła. Tych trzech darów: miłości, łaski i jedności – życzę wszystkim na początku mojej posługi biskupiej w diecezji kaliskiej.

       Przez wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny Zwycięskiej, której wspomnienie Imienia dzisiaj obchodzimy, i św. Józefa, patrona naszej diecezji, proszę Ojca Wszechrzeczy i Was usilnie proszę, byście swoimi modlitwami wsparli moją posługę, bym godnie wypełnił misję sługi Boga i apostoła Jezusa Chrystusa. Bym – jako Wasz biskup i brat – wzywał do wiary i do poznania prawdy wiodącej do życia w pobożności, która opiera się na nadziei życia wiecznego. W świetle tych słów widzę moje nowe zadanie w Kościele kaliskim: prowadzić do wiary wszystkich, którzy zostali poddani mojej duszpasterskiej służbie, zachęcać do poznawania prawdy, która rozbłysła w słowie Objawienia Bożego, a pełnię światła znajduje w Jezusie Chrystusie.

         2.  Wielu z tutaj obecnych wie, że moi przodkowie wywodzą się z ziemi kaliskiej, urodzili się bowiem w dekanacie złoczewskim, tu poznali wiarę i chrześcijańską tradycję, i ja w tych tradycjach zostałem wychowany. Urodziłem się na Dolnym Śląsku w parafii Malczyce, szkołę średnią ukończyłem w Sobieszowie. Studiowałem w Poznaniu na Akademii Rolniczej - Wydziale Leśnym, a we wrocławskich uczelniach: Metropolitalnym Wyższym Seminarium Duchownym i w Papieskim Wydziale Teologicznym otrzymałem formację intelektualną i duchową do kapłaństwa, które przyjąłem w dniu 19 maja 1979 r. Przez Jana Pawła II dnia 26 października 1996 roku zostałem ustanowiony biskupem pomocniczym we Wrocławiu, a w święto św. Andrzeja Apostoła przyjąłem święcenia biskupie. Przez 16 lat jako biskup pomocniczy służyłem świętemu Kościołowi wrocławskiemu. Miałem dwóch arcybiskupów ordynariuszy: JE Księdza Kardynała Henryka  Gulbinowicza oraz Arcybiskupa Mariana Gołębiewskiego.

         Dzisiaj stoję przed Wami, jako Wasz brat Edward, by na polecenie  Chrystusa usługiwać: Wam, Drodzy Bracia Kapłani Diecezjalni i Zakonni, i Tobie, Święty Ludu Boży. Obejmując Diecezję Kaliską, zaślubiam Cię święty Kościele kaliski nie sobie, lecz Chrystusowi Panu, abyś był na wieki stateczny w wierze, mocny nadzieją i niezachwiany w miłości ku Bogu i Braciom. Za Apostołem Narodów przyrzekam, że – mocą otrzymaną od Chrystusa – będę strzegł depozytu wiary świętej, ufny w pomoc Tego, który w swej arcykapłańskiej modlitwie, przy ustanowieniu Eucharystii, modlił się za wszystkich do Ojca Niebieskiego: „Aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty Ojcze we Mnie, a ja w Tobie, aby i oni stanowili jedno w nas, aby świat uwierzył, żeś Ty mnie posłał” (J 17, 21).

         W uczciwości mojego serca, pragnę Wam, Bracia Kapłani i Wierni, wyznać, że tylko dzięki dobroci Boga i łaskawości Stolicy Apostolskiej zostałem przed szesnastu laty wyświęcony na biskupa. Niczego nie zawdzięczam sobie, wszystko otrzymałem od Boga, który mnie wybrał i powołał do swojej służby. Posłyszałem w mojej duszy krótki, zdecydowany głos Chrystusa Pana: „Pójdź za mną”. Tak samo, jak ongiś powiedział Pan do młodego Jana Apostoła, do św. Piotra i do wszystkich kapłanów i sióstr zakonnych, i alumnów na przestrzeni ponad dwóch tysięcy lat.

         3.  Obecnie Bóg Wszechmogący, wolą Ojca Święto Benedykta XVI, zlecił mi urząd posługiwania biskupiego wśród Ludu Bożego pięknej diecezji kaliskiej. Podejmując to zadanie, pragnę w pierwszym rzędzie – wobec Nuncjusza Apostolskiego, Przedstawicieli Episkopatu Polski, Duchowieństwa i Wiernych – złożyć głębokie wyrazy uznania Księdzu Biskupowi Stanisławowi Napierale, organizatorowi diecezji kaliskiej i pierwszemu jej ordynariuszowi. Znam ten wielokierunkowy trud i wysiłek, jakim znaczył Wasza Ekscelencja każdy dzień swojej biskupiej służby ludowi bożemu na przestrzeni całego ostatniego 20-lecia. Mam na myśli zarówno organizację struktur nowej diecezji, jak również budowę instytucji koniecznych dla funkcjonowania Kościoła diecezjalnego, a nade wszystko integrację różnych tradycji, wnoszonych we wspólnotę diecezjalną przez równie cenne części pochodzące z sześciu diecezji.

         Braterskie słowa uznania kieruję również do Księdza Biskupa Teofila Wilskiego za Jego ofiarną pomoc biskupowi diecezjalnemu i roztropne zatroskanie o wszelkie odcinki życia duszpasterskiego.

         Słowa miłości i szacunku kieruję dziś także do całego Duchowieństwa wszystkich stopni. To Wy, Kapłani, stanowiliście i stanowicie prawdziwą aciem bene ordinatam, na którą Wasz Biskup mógł zawsze liczyć. Zaszczyt to dla mnie, że będę wspólnie z Wami trudził się nad glebą serc ludzkich i wsiewał w nie zdrowe ziarno ewangelicznej nauki. Szczęśliwy jestem, że wraz z Duchowieństwem Diecezjalnym i Zakonnym, z wielką rzeszą zapracowanych Sióstr Zakonnych oraz Katechetek i Katechetów Świeckich, będziemy nie tylko strzegli wieczystych lamp przed Najświętszą Eucharystią, lecz także niestrudzenie zapalać będziemy przed dziatwą i młodzieżą wspaniałe ideały Chrystusa i Kościoła naszych czasów.

         4.  Z radością i nadzieją myślę o Was, spracowani Współbracia w Chrystusowym Kapłaństwie. Pozwolił Wam Bóg poznać, jak w latach minionych, mimo uzyskanej wolności, ruinie uległo wiele serc i sumień ludzkich. Rozumiecie z pewnością, że ten największy skarb dla Boga i Narodu, jakim jest człowiek, trzeba ratować dzisiaj przez nową ewangelizację.

         Bracia w kapłaństwie, szczególnie Wy młodzi, modlę się, by hart Waszych kapłańskich serc i siła Waszej osobistej świętości była na miarę oczekiwań naszych czasów. Wierzę, że tak jest. Wierzę też, że staniecie ze swoim Biskupem do dalszej rzetelnej pracy, że ją podejmiecie z nie mniejszym zapałem, niż to dotąd czynicie.

         Zwracam się także do Was, młodzieży seminaryjna, nadziejo na radosną przyszłość naszej diecezji. Najpierw chylę głowę przed Waszymi rodzicami, którzy Was wychowali oraz kieruję pod ich adresem słowa uznania. Uważnie Bracia Alumni wpatrujcie się w starsze pokolenia kapłańskie. Otaczajcie je szacunkiem i życzliwością. Uczcie się od nich wytrwałej pracy i wiernej służby Bogu i człowiekowi. Pod okiem swoich znanych Profesorów i Wychowawców rzetelnie formujcie swoje charaktery pod kątem służby kapłańskiej. Z optymizmem patrzcie w przyszłość, gdyż współczesny człowiek potrzebuje Was bardziej, niż kiedykolwiek w przeszłości. Potrzebuje on Waszych ofiarnych serc, mądrych Bogiem umysłów i świętego życia.

         5.  A teraz wyciągam moje dłonie ku Wam wszystkim, Kochany Ludu Boży ziemi kaliskiej i kieruję do Was słowa szczególnej zachęty.

         Rodzice stańcie odważnie na straży czystości obyczajów i wiary świętej w rodzinach Waszych. Trud wychowania nowych pokoleń w wierze i miłości ku Bogu, bliźnim i Ojczyźnie, dźwigajcie radośnie. Przecież to sam Bóg podzielił się z Wami twórczą mocą i postawił przed Wami zadanie powoływania do życia nowych pokoleń w Polskim Narodzie. To prawda, że czeka Was niełatwy trud; że trzeba często niemal spalać się na ołtarzu rodzinnych potrzeb. Pamiętajmy jednak, bez ofiarnej miłości rodziców nie da się wychować prawdziwych wyznawców Chrystusa i wzorowych obywateli Ojczyzny. Niech o każdym z Was, Ojcze i Matko, powiedzą Wasze dzieci: gdzie był mój ojciec, gdzie pojawiła się moja matka, tam zawsze było jasno, radośnie i ciepło.

         Młodzieży Umiłowana, do Was kieruję słowa radosnych pozdrowień. Tak bardzo ubogacacie swoją obecnością miasta i wioski naszej diecezji. Mam nadzieję, że w sposób dojrzały realizujecie stawiane Wam zadania. Przypominał Wam je wielokrotnie bł. Jan Paweł II, apelując, byście zrozumieli, że godność Polaka - chrześcijanina wymaga od Was dzisiaj, może wyraźniej niż kiedy indziej, dynamiki w dobrym, wierności szlachetnym ideałom oraz wiernej, codziennej służby Bogu i Narodowi.

         6.  Zwracam się też bardzo serdecznie do ludzi nauki, ale także do pracowników fizycznych. Do tych, którzy trudzą się piórem, jak też i do tych, którzy pracują na roli, ogrodnicy, leśnicy – ludzie fizycznej pracy. W urzędzie, czy w warsztacie. Do wszystkich, którzy ofiarną pracą pomnażają dobra duchowe i materialne kaliskiej ziemi. Pozdrawiam gorąco pełnych twórczej siły, jak i tych, którzy korzystają już z zasłużonego odpoczynku. Wszystkich Was, Umiłowani w Panu, zapraszam pokornym gestem do wspólnej, twórczej pracy nad dalszym rozwojem naszej młodej wiekiem diecezji. Zaręczam, że nikomu, kto jest człowiekiem dobrej woli, zajęć dla dobra Kościoła kaliskiego nie zabraknie. W służbie Kościołowi nie ma bezrobotnych, nie ma ludzi niepotrzebnych, nie ma emerytów. Zmieniają się tylko role, wszyscy jesteśmy Panu Bogu potrzebni, tak wiele bowiem zależy od naszej modlitwy. Wszyscy jesteśmy drodzy i bliscy - „domownicy wiary”.

 

Umiłowani w Panu,

z drżeniem serca podejmuję to nowe zadanie. Dlatego zawierzam moją pasterską służbę Najwyższemu Kapłanowi Nowego Przymierza – Jezusowi Chrystusowi, który dokonuje wyboru spośród ludzi i posyła na swoje żniwo. Wyrażam moją gotowość do służby w tej diecezji na większą chwałę Boga Wszechmogącego i Kościoła Świętego, licząc na orędownictwo i wsparcie Opiekuna Kościoła – św. Józefa.

Moje zawołanie biskupie – dewiza – brzmi: „Oportet servire – trzeba, abym służył”.  W tym duchu staję dziś przed Wami, i takim pragnę pozostać do końca jako Wasz  Biskup.  Amen.