Kraków pamiętał
Środa, 17 września 2014 (21:23)Późnym wieczorem w Krakowie zakończyły się uroczystości upamiętniające obrońców naszej wschodniej granicy sprzed 75 lat oraz ofiary sowieckiej okupacji Polski. W sposób szczególny została przywołana pamięć bohaterskich obrońców Grodna – miasta, które w tych tragicznych dniach zasłużyło sobie na miano Kresowego Westerplatte.
Uroczystości rozpoczęły się Mszą św. w bazylice Mariackiej w intencji obrońców Rzeczypospolitej z 17 września 1939 roku oraz wszystkich ofiar sowieckiej okupacji Polski. Eucharystii przewodniczył ks. infułat Dariusz Raś, a koncelebrowali ją: ks. prof. Józef Marecki z UPJPII oraz o. Jerzy Pająk OFMCap, duszpasterz środowisk patriotycznych w Krakowie.
W homilii ks. prof. Marecki podkreślił, że z woli Boga jesteśmy odpowiedzialni za nasze losy, za nasz byt i za naszą egzystencję. Za ks. Piotrem Skargą przywoływał IV Boże Przykazanie i podkreślał, że w nim kaznodzieja widział wyraz zatroskania o Ojczyznę. – Naszym ojcem i matką nie są tylko ci ludzie, którzy dali nam życie, ale w porządku nadprzyrodzonym także Kościół, ziemia i nasza Ojczyzna – wyjaśnił.
W dniu 17 września postawił zebranym w kościele Mariackim pytanie: – Czym dla nas jest wielka rodzina, która nazywa się Ojczyzna? - Ten dzień 17 września boleśnie świętujemy, nie tylko jako dzień agresji, dzień wbicia nam noża w plecy, ale jako początek komunistycznego terroru w naszej Ojczyźnie. To nie tylko ci, którzy zginęli w katowniach czy na dalekiej Syberii, ale także po trosze my także jesteśmy ofiarami tamtych dni – mówił kaznodzieja, dodając, że właśnie z tego powodu gromadzimy się w świątyni przy ołtarzu.
– Gromadzimy się, aby boleśnie wspominać tamte czasy, ale także by prosić Boga o dar rozumienia wolności. To także wołanie do tych, którzy nami rządzą, mają mandaty poselskie, stanowią prawo – zaznaczał.
Ks. prof. Marecki z całą mocą powiedział, że do tej modlitwy i do tego wołania dołączają zapewne głosy tych, którzy spoczywają w bezimiennych mogiłach, w tajdze, na Syberii i w grobach na naszych cmentarzach.
– Jak wielkim bezimiennym cmentarzem jest wciąż katyński las, Bykownia, ale także mogiły na Smoleńsku, wciąż zakłamywane, że został tam przekopany każdy metr ziemi. Te głosy wciąż wołają, abyśmy byli odpowiedzialni za naszą Ojczyznę – mówił.
Kaznodzieja podkreślił, że dla Polaków i Polski nie ma innej drogi jak droga mądrości Bożej.
– Tylko wtedy nasza Ojczyzna będzie piękna i mądra, tylko wtedy Rzeczypospolita będzie najjaśniejsza, kiedy będzie trwać przy Bogu – zaznaczył i wezwał jednocześnie zebranych w świątyni do wzięcia odpowiedzialności za Polskę. – A ta troska o Ojczyznę wyraża się także w pamięci o grobach, o historii, także tej niewygodnej dla wielu. Dziś w Europie mówi się tylko o przyszłości. Dlaczego? Bo nie chce się pamiętać o tym, co było, o błędach popełnionych – nauczał.
Ks. prof. Marecki powiedział także, że odpowiedzialność za Ojczyznę to także dawanie świadectwa o tym, kim jesteśmy. – A jesteśmy Narodem katolickim, który swoją przyszłość buduje na Prawie Bożym i Bożych Przykazaniach. I nie możemy tego zamienić na tak modny dziś liberalizm i „Róbta, co chceta” – powiedział. Kończąc homilię, kapłan zaapelował do wiernych o modlitwę, by Polska była wolna. By te dni, które tak boleśnie wspominamy: 1 i 17 września już nigdy więcej się nie powtórzyły. By nasza Ojczyzna była prawdziwie wolna, by ofiara przeszłych pokoleń nie poszła na marne – zakończył.
Po Mszy św. wierni zebrani w kościele Mariackim wraz z Kompanią Honorową Wojska Polskiego przeszli ulicą Grodzką pod Krzyż Katyński, gdzie odbył się Apel Pamięci.
Małgorzata Pabis