• Czwartek, 30 kwietnia 2026

    imieniny: Mariana, Chwalisławy

Bez szansy na rozwój

Środa, 17 września 2014 (20:23)

– Unijny program „Karpaty 2020”, który miał być szansą na rozwój wschodniej części Polski, a zwłaszcza Podkarpacia, został wyautowany – alarmuje Stanisław Ożóg, europoseł Prawa i Sprawiedliwości. Przyczyną jest negatywna rekomendacja polskiego rządu, który tym samym zaprzepaścił szanse na jego realizację.

 

Euroregion Karpacki to stowarzyszenie zrzeszające obszary przygraniczne takich krajów jak: Słowacja, Ukraina, Rumunia, Węgry i Polska. Obszar Euroregionu Karpackiego obejmuje ponad 150 mln km kw. i jest zamieszkiwany przez ponad 15 mln ludzi. Część Euroregionu Karpackiego położona jest na wschodniej granicy Polski, która stanowi zewnętrzną granicę Unii Europejskiej. Od kilku lat trwają starania o stworzenie przez Unię Europejską specjalnego programu finansowego wspierającego wspomniany projekt. Miał to zagwarantować program „Karpaty 2020”, który miał się znaleźć w nowej perspektywie finansowej UE na lata 2014-2020. Program, którego zręby przygotowywało Stowarzyszenie Euroregion Karpacki, spotkał się z negatywną rekomendacją polskiego rządu.

– Taka deklaracja padła podczas sejmowej Komisji do spraw Unii Europejskiej. Jako pierwsze wypowiedziało się w tej sprawie Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju Regionalnego z wiceministrem Zbigniewem Rynasiewiczem, notabene posłem z Podkarpacia, i na podstawie tej rekomendacji rząd wydał negatywną opinię na temat programu „Karpaty 2020” – podkreśla w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl europoseł Stanisław Ożóg.

– Stało się to wbrew wcześniejszym zapowiedziom polityków z Platformy Obywatelskiej czy też z Kancelarii Prezydenta RP, że będą wspierać ten program – dodaje europoseł Ożóg. To oznacza, że zrezygnowano z walki o pieniądze unijne, które mogłyby trafić w przypadku Polski na Podkarpacie i ożywić gospodarczo, turystycznie i infrastrukturalnie tę część naszego kraju, dla której strategia karpacka była ważnym przedsięwzięciem. – UE odwróciła się plecami do Polski i pozostałych czterech państw. Przypomnę, że z tego programu miała też korzystać karpacka część Ukrainy, co pokazuje również, że nadzieje, jakie politycy unijni dawali ukraińskiemu państwu, były zwyczajnym kłamstwem – akcentuje Stanisław Ożóg.

Zawiedziony takim obrotem sprawy jest także Dawid Lasek, wiceprezes Stowarzyszenia Euroregion Karpacki Polska. – Ekipa rządząca zapewniała, że nasza inicjatywa jest ważna i potrzebna. Teraz okazuje się, że przez UE jesteśmy pozbawiani strategicznych atrybutów rozwoju – uważa Dawid Lasek. Tymczasem podczas wspomnianej sejmowej Komisji do spraw Unii Europejskiej została zaprezentowana zupełnie nowa strategia dotycząca regionu Morza Adriatyckiego i Morza Jońskiego, tzw. strategia adriatycko-jońska.

– Dokument przygotowany przez Komisję Europejską przewiduje współpracę Albanii, Bośni i Hercegowiny, Czarnogóry, Serbii – czyli krajów spoza UE oraz Chorwacji, Grecji, Słowenii i Włoch. Powstanie tego dokumentu eliminuje definitywnie próbę forsowania strategii karpackiej – uważa europoseł Stanisław Ożóg. Jego zdaniem, bez wsparcia unijnego krajom euroregionu karpackiego: Słowacji, Ukrainie, Rumunii, Węgrom i Polsce, a więc mniej zamożnym, trudno będzie konkurować z bogatymi państwami Europy, które mimo zasobności mają unijne wsparcie, jak chociażby kraje regionu alpejskiego.                                             

Mariusz Kamieniecki