• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Zamach na Papieża w Albanii?

Środa, 17 września 2014 (15:20)

Iracki ambasador przy Stolicy Apostolskiej przekazał niedawno niepokojącą informację. Oświadczył, że według jego sprawdzonych informacji terroryści z IS (dawniej ISIS lub ISIL) planują zamach na Ojca Świętego Franciszka podczas jego wizyty apostolskiej w Albanii.

„Pogróżki Islamskiego Państwa są jasne. Chcą zamordować Papieża. Ich groźby należy traktować poważnie”, powiedział ambasador Habeeb Al Sadr włoskiemu dziennikowi „La Nazione”.

Islamscy terroryści oświadczyli, że są w stanie dosięgnąć Ojca Świętego podczas jego podróży apostolskiej, jak i w Rzymie. Problem w tym, że wśród dżihadystów nie ma, jak się przyjęło uważać na Zachodzie, wyłącznie arabskich obywateli, łatwych do wykrycia, obserwowania i ewentualnego aresztowania. Do ich band są także rekrutowani Kanadyjczycy, Amerykanie, Francuzi, Brytyjczycy i Włosi. Każdy z nich, będąc dobrze wyszkolonym i przygotowanym na śmierć „wojownikiem”, jest w stanie dokonać zamachu w Europie. W każdym jej zakątku.

Dyplomata wskazał też, że Papież stał się głównym celem islamistów, ponieważ bardzo aktywnie i odważnie wstawia się za prześladowanymi chrześcijanami w Syrii i Iraku. Akceptuje również, zdaniem ambasadora, zwalczanie tego niebezpiecznego ugrupowania przez Zachód, przede wszystkim przez USA.

„Tym bandom kryminalistów nie wystarczy rzucać gołosłowne ostrzeżenia i pogróżki. W Iraku dokonali straszliwych spustoszeń miejsc świętych szyitów, zniszczyli miejsca kultu chrześcijan i jazydów. Oświadczyli, że kto nie jest z nimi, jest przeciwko nim, i albo poddany najwyższej próbie człowiek dokona konwersji, albo zginie. I oni mordują. Dokonują ludobójstwa. Członkowie IS mają wprawdzie zachodnie paszporty, ale nie mają sumień”.

Akty mordów dokonywane na chrześcijanach i przedstawicielach innych mniejszości etnicznych i religijnych ambasador Iraku określił mianem „twardych faktów”. Nie zna oczywiście szczegółów ich planu, ale trzeba być ostrożnym.

Bardziej sceptyczny jest dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej ks. Federico Lombardi. Według niego, dotychczas Watykan nie otrzymał żadnych poważniejszych gróźb, ani nie dostrzega ryzyka związanego z wizytą apostolską.

Nie ma też konieczności przeorganizowania jej przebiegu, ani utrudniania aktywności i planów Papieżowi podczas podróży do Albanii. Papież Franciszek będzie, jak zaplanowano, sprawować Msze św. w stolicy Albanii, Tiranie, a także przejeżdżać w otwartym papamobile ulicami miasta. Papież nie chce żadnych „przeszkód” między nim a wiernymi, których pragnie realnie i prawdziwie spotkać.

Pomimo ostrzeżeń i zagrożenia atakiem ze strony albańskich dżihadystów, którzy wracają z batalii w Syrii i Iraku, podczas wizyty apostolskiej w Albanii nie zamierza się podjąć żadnych szczególnych środków bezpieczeństwa. Według słów rzecznika Watykanu ks. Federico Lombardiego, dotychczasowe mechanizmy ochrony Ojca Świętego są w pełni wystarczające.

Myślę, że pomimo pewności ze strony Stolicy Apostolskiej i wielkiej miłości Papieża Franciszka do wiernych, którzy chcą go spotkać, być z nim i go słuchać, powinniśmy modlić się o dobre owoce tej pielgrzymki, a przede wszystkim nie lekceważyć ostrzeżeń i prosić Boga o ochronę Papieża, (która jest doskonalsza od ludzkiej).

Musimy mieć także świadomość, że terroryści z Państwa Islamskiego nie są jakimiś fantastami czy teoretykami, ale groźnymi przestępcami, dobrze uzbrojonymi, świetnie wyposażonymi w najnowsze technologie do zabijania, i co jeszcze ważniejsze, posiadają oni groźny arsenał do mordowania w postaci konkretnych ludzi, rekrutowanych na całym świecie, którzy – jak podkreślałem kilka razy na łamach portalu NasDziennik.pl – są ćwiczeni i szkoleni do walki w Europie na frontach syryjskim, libijskim i irackim.

Tymczasem Tirana przygotowuje się do wizyty Papieża Franciszka. Podróż apostolska odbędzie się 21 września. Na placu Matki Teresy, na którym Ojciec Święty będzie przewodniczył Mszy Świętej, od kilku tygodni trwają prace porządkowe, budowa ołtarza oraz instalacja ekranów, na których będzie transmitowana uroczystość.

Dr Tomasz M. Korczyński