Pamiętajmy o Irakijczykach
Wtorek, 16 września 2014 (22:36)Patriarcha katolicki Iraku ks. Louis Raphaël I Sako został zaproszony do Belgii przez Wspólnotę św. Idziego. 9 września wygłosił referat w Antwerpii na temat stanu faktycznego islamu w jego ojczyźnie. Myślę, że trzeba wsłuchać się w ten ważny głos świadka z miejsca kaźni dla wyznawców Chrystusa. To, co się tam dokonuje, nie musi być wcale odległą rzeczywistością. Ta próba wiary nie tylko może dotknąć i nas w Europie, ale cierpienie chrześcijan dotyczy nas już teraz bezpośrednio ze względu na naszą wspólnotę ze wszystkimi katolikami na całym świecie. Międzynarodowe dzieło katolickie Pomoc Kościołowi w Potrzebie, które jest w stałym kontakcie z JE ks. Sako, zachęca wszystkich ludzi dobrej woli do aktywnego włączania się w konkretną pomoc wypędzonym.
Patriarcha powiedział, że przez dwa tysiąclecia chrześcijańskie wspólnoty żyły w Iraku, Syrii, Egipcie oraz w pozostałych państwach Bliskiego Wschodu. Przyczyniły się do gospodarczego, politycznego i umysłowego rozwoju swoich kultur. Niestety, w XXI wieku chrześcijanie są w sposób okrutny prześladowani. Jeżeli tylko mają ku temu środki, opuszczają swoje miejsca zamieszkania. Ich życie zostało zrujnowane, gdy w liczbie 120 tys. musieli uciekać ze swoich domów i wiosek. Zabrano im dobytek całego życia, wszelkie cenne przedmioty i dokumenty. Ich domy są już w rękach agresorów, a wszystko dlatego, że wyznają chrześcijaństwo.
JE ks. Sako powiedział, że „wysiedlenia i emigracja dają się we znaki zarówno nam, chrześcijanom, jak i muzułmanom. Irak traci niezastąpiony element swojego społeczeństwa, jakim jest pierwiastek chrześcijański. Tym samym zagrożona jest wspaniała starożytna tradycja. Wspólnota międzynarodowa nie może pozostać obojętna wobec tej sytuacji ze względu na historyczną odpowiedzialność w stosunku do Iraku. Z przykrością trzeba stwierdzić, iż reakcja muzułmańskiej wspólnoty międzynarodowej na barbarzyńskie akty przemocy (dokonywane w imię religii) skierowane przeciwko życiu, godności i wolności chrześcijan dalece nie spełnia naszych oczekiwań. Jest to szczególnie bolesne, gdyż właśnie chrześcijanie dużo zrobili dla dobra tego państwa, walczyli za nie, a nade wszystko żyli po bratersku z muzułmanami, dzieląc ich radości i strapienia”.
To bardzo ważne słowa patriarchy, których na co dzień przecież nie usłyszymy w mediach zachodnich, gdyż obowiązuje tu tzw. poprawność polityczna. Nie można krytykować islamu, nie można oczekiwać reform w ramach tej religii, nie można domagać się przeprosin od muzułmańskich duchownych, a przede wszystkim ich sprzeciwu wobec fanatyków, bo narusza to wolność religijną.
Fundamentalizm religijny, jak dodawał ks. Sako, ciągle wzrasta w siłę i prowadzi do różnych tragedii. „Jesteśmy ciekawi, kiedy wreszcie islamscy teolodzy i pozostali intelektualiści spojrzą krytycznym okiem na to niebezpieczne zjawisko i zwalczą je, wpajając ludziom prawdziwą świadomość religijną i szerząc autentyczną kulturę akceptacji wobec ludzi innych wyznań, których trzeba traktować jak braci i obywateli o równych prawach. ISIL konsekwentnie prowadzi straszliwą wojnę przeciwko różnorodności kulturowej i tym samym stanowi poważne zagrożenie dla umysłowej i społecznej tkanki całego narodu”.
Ksiądz Sako uważa, że po pierwsze, dla islamu nadszedł moment, aby oddzielić religię od polityki, która jest oparta na partykularnych interesach rządzących lub pragnących władzy, po drugie, należy podjąć prawdziwy i poważny dialog, który jako intelektualny wysiłek ma polegać na bacznym przyglądaniu się własnej wierze, życiu i kulturze w celu zrozumienia wiary, życia i kultury innych narodów. Po trzecie, obrona praw człowieka jest najlepszym wspólnym mianownikiem dla dążeń muzułmanów i chrześcijan. Na tej właśnie podstawie mogą najefektywniej współpracować w dziele budowania pokojowej koegzystencji. Obie religie powinny wykazać szczególną troskę o dobre funkcjonowanie służby zdrowia. Muszą także podjąć zdecydowaną walkę przeciwko głodowi i analfabetyzmowi. Ponadto, zarówno uaktualnienie słownictwa religijnego, jak również reforma programów nauczania religii są koniecznością. Po czwarte, konieczna jest reforma konstytucji. Zgodnie z konstytucjami krajów muzułmańskich islam jest religią państwową. Aby oddać sprawiedliwość obecnej sytuacji oraz zaszłościom historycznym, należy wprowadzić zmiany w tych artykułach. Chodzi o poprawki, które zapewniłyby chrześcijanom, a także pozostałym mniejszościom te sama prawa, którymi cieszą się obywatele muzułmanie.
„Nie oczekujemy tolerancji zgodnie z koncepcją bycia dhimmi, lecz równości. Religia nie może w żadnym wypadku stanowić kryterium podziału obywateli. Chrześcijanie stanowią bardzo ważną i zasłużoną mniejszość na Bliskim Wschodzie. Są zakorzenieni w tym regionie, mają otwarty umysł i wykazują gotowość do podjęcia dialogu. Poza tym przyczynili się do rozwoju swoich państw na różnych polach, zwłaszcza edukacji”.
Na koniec ks. Louis Sako zwrócił się do nas z apelem o pomoc. „Zostało tylko sześć miesięcy do zimy, więc usilnie prosimy was o wyzwolenie, nie tylko równiny Niniwy, ale też Mosulu, wsparcie wysiedleńców w bezpiecznym powrocie do domu, pomoc w zapewnieniu wody, prądu i innych niezbędnych rzeczy”.
Ten apel możemy podjąć, między innymi dzięki akcjom katolickiego Stowarzyszenia Papieskiego Pomoc Kościołowi w Potrzebie (zob. TUTAJ).
Dr Tomasz M. Korczyński