Powstanie ’44 miało sens!
Wtorek, 16 września 2014 (11:15)Jako młody chłopak o pseudonimie „Wypad” podczas Powstania Warszawskiego kierował akcją odbicia z rąk Niemców parafialnego domu kościoła Świętego Krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Akcją, która zakończyła się sukcesem. Profesor Witold Kieżun dokładnie 70 lat po tych wydarzeniach, w tym samym miejscu, opowiedział o ofiarnej miłości do Polski pokolenia uczestników Powstania Warszawskiego.
Wczoraj, 15 września br., w bazylice Św. Krzyża w ramach koncertu „Z miłości do Ojczyzny”, którego organizatorem był Robert Grudzień – muzyk, kompozytor i autor projektów historyczno-artystycznych – można było wysłuchać wykładu niezwykłego człowieka, wybitnego naukowca i wielkiego patrioty – prof. Witolda Kieżuna. Koncert był upamiętnieniem 70. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.
– Nieprawdą jest, że decyzja o rozpoczęciu Powstania Warszawskiego była nonsensowna. To była typowa „grecka tragedia”. (...) W greckich tragediach zawsze tak jest, że każda decyzja kończy się nieszczęśliwie. I taka była sytuacja. Tak więc powinniśmy czcić naszych bohaterów, nie ma zgody na to, by rzucać oszczerstwa na decyzję o Powstaniu. To był największy bunt całego miasta, 100 proc. ludności Warszawy odmówiło wykonania rozkazu Niemców – podkreślił prof. Witold Kieżun w bazylice Św. Krzyża.
Wykład prof. Witolda Kieżuna przyciągnął do warszawskiej bazyliki warszawiaków, którzy szczelnie wypełnili świątynię, by po raz kolejny wysłuchać autentycznej relacji ze zrywu narodowościowego stolicy w 1944 roku. Profesor Kieżun w tej wyjątkowej opowieści mówił o atmosferze w Warszawie w przeddzień wybuchu Powstania.
Wyjątkowym momentem opowieści tego niezwykłego człowieka jest opis egzekucji Polaków, którzy w ostatniej chwili swojego życia, tuż przed strzałem, krzyczą: „Niech żyje Polska!”.
Uczestnik Powstania Warszawskiego mówił jasno i bez cienia wątpliwości: „Powstanie musiało wybuchnąć, było koniecznością. To był największy w historii bunt całego miasta”.
– To była jedna, jedyna odmowa całego społeczeństwa miasta w Europie. Nigdy się nie zdarzyło, żeby ludność jakiegoś miasta jednogłośnie powiedziała okupantowi: „Nie!” – zaznaczył prof. Kieżun.
Historię o sytuacji w Warszawie przed wybuchem Powstania, o samym Powstaniu, współczesnej polskiej polityce, a także kulisach zdradzenia Polski przez największe mocarstwa profesor zakończył słowami: „Chwała tym wszystkim mieszkańcom Warszawy, którzy walczyli w Powstaniu”.
Po wykładzie prof. Witolda Kieżuna można było obejrzeć spektakl słowno-muzyczny Jerzego Zelnika i Roberta Grudnia.
Marta Milczarska