Przełom Milika?
Poniedziałek, 15 września 2014 (17:33)Dwa gole zdobyte przez Arkadiusza Milika dla Ajaksu Amsterdam uczyniły z niego bohatera weekendu na europejskich boiskach. A czy oznaczają, że wywalczył sobie miejsce w składzie wielokrotnego mistrza Holandii? Zobaczymy wkrótce.
Transfer Milika do Ajaksu był prawdziwą sensacją. To klub-instytucja. Czterokrotnie sięgał po Puchar Europy, choć ostatni taki sukces zanotował dość dawno, bo w 1995 roku, a okres największej świetności przeżywał w pierwszej połowie lat 70. ubiegłego wieku. W kolekcji ma również Puchar UEFA i Puchar Zdobywców Pucharów oraz hurtowo zdobywane tytuły mistrzowskie w Holandii. Tymczasem Milik ostatnio wcale nie błyszczał i niekoniecznie był bohaterem wpisów w notesach menadżerów. Poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu z Bayeru Leverkusem (do którego trafił z Górnika Zabrze) do Augsburga. Tam miał się odnaleźć i odzyskać skuteczność, ale zdobył tylko dwie bramki. Mimo to skauci Ajaksu dostrzegli w nim to coś i postanowili go wypożyczyć.
W spotkaniach towarzyskich pokazywał się nawet z niezłej strony, ale gdy rozpoczęły się rozgrywki ligowe, spuścił z tonu i natychmiast trafił na ławkę rezerwowych. W kilku meczach z rzędu w ogóle nie pojawił się na boisku, ale w sobotę dostał szansę. Wybiegł w podstawowym składzie w pojedynku z Heraclesem Almelo i już na początku gry wpisał się na listę strzelców. Potem dołożył jeszcze jedno trafienie, Ajax wygrał 2:1, a Milik został okrzyknięty bohaterem meczu (pierwszego pełnego w nowych barwach, dodajmy).
Koledzy nie mogli się go nachwalić, ale on sam starał się zachować dystans.
– Tego mi było trzeba, ale mogłem też pokazać więcej. Zwycięstwo cieszy, ale w naszej i mojej grze jest jeszcze trochę do poprawy. Na świętowanie nie ma czasu – powiedział.
Jutro jego drużyna zagra z Paris Saint Germain w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów. Czy Milik znów dostanie szansę? Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że na pewno nie, bo był przewidziany raczej na ławkę rezerwowych, ale znakomitym sobotnim występem dał Frankowi de Boerowi sporo do myślenia.
Trenerem napastników w Ajaksie jest Dennis Bergkamp, jeden z najlepszych specjalistów w tym fachu w historii. Milik ma się więc od kogo uczyć i... Adam Nawałka tylko może zacierać ręce z zadowolenia, bo dobrych napastników w reprezentacji nigdy za wielu.
Piotr Skrobisz