• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Nowa propozycja z Mielca

Poniedziałek, 15 września 2014 (13:22)

Jeszcze w tym roku na rynek trafić ma nowy model Meleksa. Prototyp pojazdu produkowanego przez mielecką firmę Melex zaprezentowano podczas zakończonych wczoraj targów Smart Mobility Expo w Gdańsku.

Prototyp Meleksów oznaczany symbolem 445 zapowiada pojawienie się na rynku nowej serii pojazdów elektrycznych. Odznacza się nie tylko zupełnie zmienioną stylistyką, ale także nowymi rozwiązaniami podnoszącymi komfort użytkowania. Duże okrągłe światła nawiązują do pierwszych modeli Meleksa z 1971 r.

– Uwagę zwracają również pomarańczowe elementy, które podkreślają nowoczesny charakter pojazdu. Oprócz obramowań przednich reflektorów i szerokich linii umieszczonych na tylnych błotnikach kolorowe akcenty znajdziemy również na osłonach konstrukcji dachu i elementach deski rozdzielczej. Warto dodać, że klienci Meleksa będą mogli wybrać dowolną kompozycję kolorów z palety RAL – informuje Anna Stąpor, specjalista ds. marketingu w firmie Melex.

Do napędu zastosowano sprawdzone, nowoczesne i bezobsługowe silniki prądu przemiennego o mocy 3,3 lub 5,0 kW, co pozwala na sprawne poruszanie się pojazdem z pełnym obciążeniem, podjazd pod znaczne wzniesienia i pokonanie 80 km na jednym ładowaniu. Seryjna produkcja nowej linii modelowej pojazdów Melex ma się rozpocząć jeszcze w tym roku. Pojazd będzie dostępny w wersjach: pasażerskiej, golfowej i bagażowej.

Mielecka firma Melex, której historia sięga 1971 r., to jeden z najdłużej działających na świecie producentów pojazdów elektrycznych. Popularne Meleksy podbijają rynki całego świata, stając się obok samolotów produkowanych przez Polskie Zakłady Lotnicze wizytówką eksportową Mielca. Dziś mielecka firma oferuje ponad sto różnych modeli w trzech podstawowych kategoriach: pasażerskiej, bagażowej i w wersjach specjalnych. Ostatnio jeden z modelów Meleksa 366 N.Car był testowany na trasie pomiędzy Palenicą Białczańską a Włosienicą i niewykluczone, że ta forma transportu zastąpi konne zaprzęgi wożące turystów do Morskiego Oka.

Mariusz Kamieniecki