UE trzyma Rosję w niepewności
Sobota, 13 września 2014 (13:28)KE nie podjęła wciąż decyzji w sprawie przyznania Gazpromowi pełnej przepustowości gazociągu Opal, lądowej odnogi Nord Streamu, choć na początku roku Kreml był niemal pewien pozytywnego rozstrzygnięcia.
Gazprom nie jest też nadal pewien kierunku prowadzonego w jego sprawie dochodzenia antymonopolowego.
Opal - lądowa odnoga gazociągu Nord Stream - biegnie przez Niemcy wzdłuż zachodniej granicy Polski do granicy z Czechami. W założeniu rura miała pozbawić Ukrainę wiodącej roli państwa tranzytowego dla rosyjskiego gazu na zachód. Gazprom stara się o wyłączne prawo do transportu gazu tą magistralą. KE kilkakrotnie przedłużała już rozpatrzenie wniosku Rosjan.
Zdaniem eksperta rynku energii Andrzeja Szczęśniaka, przedłużanie decyzji przez KE to „czysto polityczna gra na zwłokę", zgodna z polityką sankcji (wobec Rosji). Jednak - w jego opinii - jest to wbrew interesom UE i krajów członkowskich, bo - jak twierdzi - Rosja może w pewnym momencie stracić cierpliwość.
W 2009 r. Opalowi przyznano na 22 lata wyjątkowe traktowanie w ramach unijnego trzeciego pakietu energetycznego. Pakiet ten wymaga m.in. dostępu stron trzecich (czyli w tym przypadku konkurentów Gazpromu) do infrastruktury przesyłu gazu w UE. Zgodnie z tym wyjątkiem Gazprom otrzymał rezerwację 50 proc. przepustowości Opalu (ok. 15 mld metrów sześciennych gazu), Rosja zabiega jednak o 100 proc.
Komisja Europejska po raz pierwszy odłożyła decyzję w sprawie Opalu w marcu, jeszcze przed aneksją Krymu przez Rosję. Odżegnując się od politycznych pobudek, uzasadniała przesunięcie „potrzebą dalszych technicznych wyjaśnień". Kolejny termin na decyzję to połowa września, ale i tym razem służby prasowe komisarza ds. energii poinformowały, że „trudno jest określić dokładny termin podjęcia decyzji" i że dyrektywa gazowa daje możliwość jego przedłużenia.
Przekonanie o pozytywnym rozstrzygnięciu i zarezerwowaniu na rzecz Gazpromu pełnych zdolności Opalu wyraził w styczniu w Brukseli podczas szczytu UE - Rosja prezydent Władimir Putin. - W zasadzie osiągnęliśmy porozumienie (UE i Rosja), że będzie używane (przez Gazprom) nie 50 proc., ale 100 proc. - mówił Putin.
Gazprom od początku krytykował obostrzenia, które mają przeciwdziałać monopolowi rosyjskiego koncernu. Jego przedstawiciele wskazują, że obostrzenie ogranicza eksport na rzecz klientów, podczas gdy nie ma zainteresowania pozostałą przepustowością wśród innych dostawców.
MM, PAP