• Piątek, 3 kwietnia 2026

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Arabski upomniany

Środa, 12 września 2012 (06:05)

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga skierowała do kancelarii premiera pismo z informacją o uchybieniach, których dopuścił się minister Tomasz Arabski przy organizacji wizyt prezydenta i premiera w Katyniu

Na reakcję kancelarii prokuratura czeka miesiąc. Renata Mazur, rzecznik praskiej prokuratury, zaznacza, że w wystąpieniu do KPRM (tzw. sygnalizacji) śledczy domagają się podjęcia stosownych działań wobec stwierdzonych podczas postępowania uchybień. Jak wskazuje prokuratura, ten krok to jeden z efektów umorzenia wątku organizacyjnego. Śledczy nie doszukali się wprawdzie zaniedbań, które zaowocowałyby skierowaniem aktu oskarżenia do sądu, tym niemniej zaistniałe ewidentne zaniedbania uprawniają prokuraturę do wystąpienia do określonych urzędów, aby te na nie zareagowały i wdrożyły np. postępowanie dyscyplinarne.

Premier Donald Tusk jako przełożony Tomasza Arabskiego ma miesiąc na przygotowanie odpowiedzi na sygnalizację. Jak już wcześniej podkreślała prokurator Mazur, w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wykształciła się nieprawidłowa praktyka co do lotów VIP-ów, czego świadomość miał szef KPRM Tomasz Arabski. W decyzji o umorzeniu śledczy wskazywali także na nazwiska odpowiedzialnych za zaniedbania urzędników kancelarii, w tym Moniki Bonieckiej.

Chodziło o zbyt późne złożenie zapotrzebowania na lot premiera i brak złożenia zapotrzebowania na lot prezydenta, jak również nieprawidłową koordynację działań. Śledczy wytknęli też urzędnikom brak wiedzy o określonych przepisach oraz bezpodstawną odmowę udzielenia samolotu specjalnego prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu. Prokuratura nie ma wpływu na realizację wniosków określonych w sygnalizacji. Może jedynie ukarać grzywną organ, który nie udzielił na czas odpowiedzi.

W lipcu prokuratura skierowała do szefa MSW Jacka Cichockiego pierwszą informację o uchybieniach w działaniach BOR oraz szefa tej formacji gen. Mariana Janickiego. Dotyczyły one ochrony prezydenta i premiera podczas wizyt w Katyniu. Jak mówiła wtedy Mazur, ta sygnalizacja "wskazuje na uchybienia, które w ocenie prokuratury nie mogą być objęte zarzutem, ponieważ nie są wypełnione znamiona przestępstwa, natomiast niewątpliwie dają negatywny obraz pracy BOR". W czerwcu trafił do sądu akt oskarżenia wobec byłego wiceszefa BOR gen. Pawła Bielawnego dotyczący m.in. niedopełnienia obowiązków w związku z tymi wizytami.

Zenon Baranowski