Swoiste laboratorium wiary
Środa, 12 września 2012 (06:02)Z JE ks. abp. Henrykiem Hoserem, ordynariuszem warszawsko-praskim, rozmawia Sławomir Jagodziński
Jak Ksiądz Arcybiskup oceniłby potrzebę krzewienia modlitwy różańcowej dziś?
- Ta potrzeba wzrasta i staje się coraz bardziej konieczna. To właściwa droga rozkrzewiania wiary, bo z tej misyjnej idei zrodził się przecież cały ruch Żywego Różańca. W tym duchu możemy też mówić o reewangelizacji czy nowej ewangelizacji. Modlitwa różańcowa jest swojego rodzaju "Breviarium Fidei" i jest na dzisiejsze czasy bardzo potrzebną modlitwą, bo obejmującą całego człowieka, w jego myśleniu, tożsamości, dzianiu i misji. Cieszymy się, że Żywy Różaniec w tej chwili dysponuje już statutem uchwalonym przez Konferencję Episkopatu Polski. W związku z tym w sposób o wiele bardziej aktywny, dynamiczny może rozwijać modlitwę różańcową jako bardzo ważną propozycję także na zbliżający się Rok Wiary. Koła Żywego Różańca, które praktycznie istnieją we wszystkich polskich parafiach, powinny znaleźć nowy powiew ducha, by poprzez Różaniec pogłębiać wiarę i powodować, że ta wiara jest przekazywana.
Na ile ten przekaz wiary powinien przyczyniać się do formowania dojrzałych chrześcijan?
- Formacja naszych wiernych jest bardzo ważna. Wyniki sondaży mówiące o dużej akceptacji wśród Polaków dla in vitro są przecież wyrazem bardzo słabej świadomości naszego społeczeństwa, jeśli chodzi o istotę problemów bioetycznych, które obecnie mamy. Potrzebna jest ciągle pedagogia i formacja świadomości katolików, aby poznali istotę takiego, a nie innego nauczania Kościoła w sprawach bioetycznych. Przecież Kościół nie jest twórcą swoich prawd, jest tylko przekazicielem tego, co otrzymał od Boga. I tego typu formacja powinna też docierać do takich struktur jak Żywy Różaniec.
Jak to robić?
- Nad tym zastanawiamy się także na takich spotkaniach moderatorów diecezjalnych. Jak uczynić to środowisko i Koła Żywego Różańca właśnie takim swoistym "laboratorium wiary", jakimś odniesieniem do Wieczernika i Ducha Świętego, który posyła nas na cały świat, aby głosić Dobrą Nowinę? Zorganizowanie tych spotkań to wielka zasługa Sióstr Loretanek, które przecież Różaniec mają u podstaw swojego zakonnego charyzmatu. Formacja dokonuje się przez wydawany przez nie miesięcznik "Różaniec". On ukazuje głębię modlitwy różańcowej i stanowi bardzo wielką pomoc w wierze dla członków Żywego Różańca.
Dziękuję za rozmowę.