• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Schumacher wraca do zdrowia

Wtorek, 9 września 2014 (21:54)

Michael Schumacher opuścił szpital w Lozannie i dalszą rehabilitację będzie przechodził w rodzinnym domu w Szwajcarii. Choć przed mistrzem Formuły 1 długa droga, jest nadzieja na scenariusz, który jeszcze nie tak dawno wydawał się nierealny. Optymistyczny.

Schumacher, siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1 i posiadacz zdecydowanej większości rekordowych osiągnięć w tej serii wyścigowej, miał wypadek podczas jazdy na nartach 29 grudnia w okolicach Meribel w Alpach. Wywrócił się, z ogromnym impetem uderzając głową w kamień (nie jechał szybko, ale nieznacznie poza wytyczoną trasą). Choć miał założony kask, doznał bardzo poważnych obrażeń mózgu (gdyby kasku nie miał, już by nie żył, lekarze są co do tego pewni).

Lekarze nie chcieli wyrokować na temat przyszości, ale często pojawiały się nieoficjalne wiadomości (z różnych źródeł), przygotowujące na „najgorsze”. Pod koniec marca podano, że Schumacher stracił prawie 20 kilogramów wagi. Powoli jednak wracał do zdrowia. 16 czerwca został wybudzony ze śpiączki i przewieziony do Lozanny. Wtedy też pojawiły się pierwsze komunikaty wprost informujące, że jego stan zdecydowanie się poprawia. Dziś rodzina kierowcy przyznała, że opuścił on szpital i dalszą rehabilitację będzie przechodził w domu.

- Obrażenia, których doznał Michael, były bardzo poważne, ale w ciągu ostatniego czasu dokonał ogromnych postępów. Przed nim jednak wciąż długa i ciężka droga – przyznała Sabine Kehm, menedżer sportowca. W imieniu jego najbliższych poprosiła jednocześnie, o uszanowanie ich prywatności i powstrzymanie od spekulacji o stanie kierowcy.

Piotr Skrobisz