• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Błogosławił żołnierzy w Mariupolu

Wtorek, 9 września 2014 (19:43)

Mimo oficjalnie trwającego rozejmu na wschodzie Ukrainy w różnych miejscach frontu co jakiś czas niestety słychać strzały. Stacjonujących w Mariupolu żołnierzy 8 września odwiedził ks. bp Jan Sobiło, biskup pomocniczy diecezji charkowsko-zaporoskiej.

Ksiądz biskup Jan Sobiło po spotkaniu z żołnierzami podkreślił, że pełnią służbę w trudnych warunkach, ale doświadczają ogromnej solidarności i wsparcia ze strony miejscowej ludności. Prosił też wszystkich wierzących o modlitwę w intencji pokoju w tym rejonie świata.

– W dniu wczorajszym, w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, odwiedziłem parafię w Mariupolu – poinformował Radio Watykańskie ks. bp Sobiło.

– Został tam ojciec Paweł. Razem z nim pojechaliśmy do żołnierzy, którzy stacjonują w miejscu najbardziej wysuniętym na wschód, w stronę Rosji – trzymają tam wartę. Żołnierze żyją dzięki temu, co ludzie przynoszą. Mówią, że zbliża się zima i będzie im trudno wytrwać w polu w takich warunkach jak teraz. Jednocześnie wskazują, że gdyby nie naród, to wszystko zostałoby zajęte przez Rosję. Jeszcze wszystko trzyma się tylko na entuzjazmie i patriotyzmie, ale na ile jeszcze tego patriotyzmu wystarczy, tego nikt nie jest w stanie przewidzieć – podkreślił hierarcha.

Ksiądz biskup dodał, że stacjonujący w Mariupolu żołnierze proszą o modlitwę oraz by organizacje humanitarne mówiły o sytuacji na Ukrainie.

– Trzeba, żeby Zachód włączył się informacyjnie, aby podtrzymać tych, którzy bronią ojczyzny i mają nadzieję, że doczekają do całkowitego wyzwolenia swojego kraju. Ojciec Paweł, który tam dyżuruje, ma kapliczkę bardzo blisko naszych żołnierzy ukraińskich, stara się więc wozić im jedzenie i ubrania. Błogosławiliśmy wczoraj tych żołnierzy. Mówili: „Nie wierzymy już, że prezydent czy rząd są w stanie rozwiązać tę sytuację”. Gdy prosili o błogosławieństwo, niektórzy mieli łzy w oczach i mówili: „Nie zostawiajcie nas, proście Pana Boga, żeby On nas uratował. Jeżeli On nas nie uratuje, to wiemy, że po naszej stronie, poza Bogiem, nie ma nikogo” – dodał biskup pomocniczy diecezji charkowsko-zaporoskiej.

MM