Punkt od baraży
Wtorek, 9 września 2014 (15:53)Polskim piłkarzom wystarczy remis w wyjazdowym meczu z Grecją, by zapewnić sobie grę w barażach o awans do turnieju finałowego młodzieżowych mistrzostw Europy, który w przyszłym roku odbędzie się w Czechach.
Na razie młodzi Biało-Czerwoni są liderami grupy 7. eliminacji. Niczego jednak to jeszcze nie przesądza, bo sytuacja w tabeli jest zagmatwana, a przez to szalenie ciekawa. Szans na awans nie ma już tylko Malta, która w ośmiu spotkaniach nie zdołała wywalczyć nawet remisu. Wszystkie przegrała, a zmagania zakończyła z bilansem bramkowym 2:30. Pozostałe cztery drużyny wciąż mogą za to uplasować się na pierwszym miejscu! Obecnie zajmuje je Polska, z 15 punktami na koncie. Druga jest Szwecja, trzecia Turcja (obie te drużyny tracą do naszych dwa „oczka” i zmierzą się w bezpośrednim pojedynku), a na czwartej pozycji plasuje się Grecja, mająca w dorobku 12 punktów. Nawet zatem ona, przy wysokim zwycięstwie nad Biało-Czerwonymi i remisie w starciu Szwecji z Turcją, może przeskoczyć wszystkich rywali i przesunąć na pierwsze miejsce.
A awans, dodajmy, wywalczą zwycięzcy wszystkich grup eliminacyjnych oraz cztery zespoły z najlepszym bilansem z drugich miejsc. A jest o co walczyć. Baraże zostaną rozegrane 8 i 14 października, a ich zwycięzcy zagrają na młodzieżowych mistrzostwach Europy w czerwcu przyszłego roku w Czechach. Turniej ten będzie kwalifikacją do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro, a do Brazylii polecą tylko cztery reprezentacje ze Starego Kontynentu. Dlatego dzisiejszy mecz ma taką wagę. Polakom niby wystarczy remis, ale nie zamierzają kalkulować. - Młoda reprezentacja Grecji jest kopią seniorskiej, tworzą ją zawodnicy dojrzali taktycznie, dobrze czujący się w grze z kontry, bardzo agresywni – powiedział trener Marcin Dorna. W pierwszym meczu obu drużyn, w Krakowie, Polska wygrała 3:1, choć na kilka minut przed końcem, przy stanie 2:1, rywale wykonywali rzut karny. Szansy tej jednak nie wykorzystali, co się potem na nich zemściło. Dzisiejszy mecz rozpocznie się o 18.30.
Piotr Skrobisz