Ironman za respiratory
Poniedziałek, 8 września 2014 (16:04)Tomasz Tarnowski, który postanowił pokonać najtrudniejszy triatlon nazwany Ironman, by pomóc w zakupie pięciu respiratorów ratujących życie, na metę dotarł w rekordowym czasie 12 h i 23 min. To znaczy, że pokonał Ironman’a o 14 kwadransów szybciej niż zakładany limit 16 godzin.
Ponad 3,8 km pływania, 180 km jazdy na rowerze i 42 km biegu – taki dystans Tomaszowi Tarnowskiemu udało się pokonać w czasie ponad 12 godzin, by zdobyć pieniądze dla szpitala maltańskiego w Barczewie, który zajmuje się leczeniem pacjentów po udarach i wylewach oraz ofiar wypadków z całej Polski.
„Nikt się takiego wyniku nie spodziewał, a najmniej sam Tomek. Gdy na mecie podali mu czas, nie mógł uwierzyć i przez dłuższy czas przekonywał, że na pewno jest 13 h i 23 min” – czytamy na blogu zakonmaltanski.pl/ekstremalnie.
Tomasz Tarnowski wystartował w traitlonie, a wcześniej zaproponował udział w honorowym zakładzie, który polega na zadeklarowaniu 10 zł, 35 zł… 1000 zł za każde 15 minut szybciej od limitu. To znaczy, że każdy, kto wziął udział w zakładzie, będzie musiał wpłacić na zakup respiratorów zadeklarowaną stawkę pomnożoną o 14 (tyle, ile kwadransów udało się „urwać” Tomaszowi).
Pomoc w zakupie respiratorów dzięki tej akcji zadeklarowało ponad 200 osób.
Szpital w Barczewie prowadzony przez Fundację Polskich Kawalerów Maltańskich w swojej działalności kieruje się wartościami ewangelicznymi oraz zasadą szlachetnej pomocniczości realizowaną w duchu Zakonu Kawalerów Maltańskich.
Marta Milczarska