• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Argentyna pokonana

Niedziela, 7 września 2014 (19:57)

Polscy siatkarze w piątym, ostatnim meczu w grupie A mistrzostw świata nie dali szans Argentynie, pewnie wygrywając 3:0 (25:20, 25:20, 25:23). Oznacza to, że do drugiej fazy turnieju awansowali z kompletem zwycięstw na koncie i na samym starcie znaleźli się w najlepszym położeniu spośród wszystkich zespołów walczących o następną fazę.


Po sobotniej małej wpadce z Kamerunem (mimo końcowego zwycięstwa jeden przegrany set i ogólnie dość przeciętny styl gry) Polacy wyszli dziś na parkiet wrocławskiej hali (z którą, dodajmy, się pożegnali) szalenie zmobilizowani i skoncentrowani. Widać było, że nie chcą pozwolić sobie na najmniejszą chwilę słabości i od początku grali, jak do tego przyzwyczaili: świetnie.

Popłoch po drugiej stronie siatki czynił swymi zagrywkami Mariusz Wlazly, na świetnym procencie skuteczności atakował Michał Winiarski, niemal perfekcyjnie rozgrywał Paweł Zagumny. Przyniosło to efekt w postaci pewnie wygranego seta. Argentyna praktycznie nie nawiązała w nim walki, od przerwy technicznej przewaga Biało-Czerwonych nie podlegała dyskusji. Kolejną partię Polacy rozpoczęli koncertowo, od prowadzenia 5:1. Na krótki moment ich to uśpiło, bo pozwolili rywalom wyrównać, jednak gdy włączyli wyższy bieg, momentalnie odskoczyli na bezpieczną odległość.

Trzeci set okazał się najbardziej wyrównanym. Argentyna walczyła zaciekle, by przedłużyć swe nadzieje na sukces, nasi chcieli jak najszybciej sprawę zakończyć. Wynik długo oscylował wokół remisu, na drugą przerwę techniczną zespoły zeszły przy minimalnym prowadzeniu gości (15:16). Ale potem grali już tylko Polacy: pięknie, efektownie, niezagrożenie. W wielkim stylu zwyciężyli mecz, w wielkim stylu wygrali grupę, w pięciu pojedynkach tracąc tylko jednego seta. Drugą rundę rozpoczną zatem z kompletem punktów na koncie, jako jedyni. Zmierzą się w niej z czterema najlepszymi drużynami grupy D, Iranem, Francją, Włochami i USA, które do tej pory notowały na swych kontach mniejsze bądź większe wpadki, tracąc punkty dość solidarnie.

Dodajmy jeszcze, że do tej pory dwukrotnie się zdarzyło, by Polscy siatkarze mistrzostwa świata rozpoczęli od pięciu zwycięstw: w 1974 i 2006 roku. W pierwszym przypadku zdobyli tytuł, w drugim uplasowali się na drugim miejscu.


Polska - Argentyna 3:0 (25:20, 25:20, 25:23). Polska: Piotr Nowakowski, Michał Winiarski, Paweł Zagumny, Karol Kłos, Mariusz Wlazły, Mateusz Mika – Paweł Zatorski (libero) – Dawid Konarski, Fabian Drzyzga, Michał Kubiak.

Piotr Skrobisz