Pomódlmy się za chrześcijańskich więźniów sumienia z Iranu
Sobota, 6 września 2014 (21:01)Nastała nowa epoka terroru wobec chrześcijan irańskich. Potężna fala represji i zastraszania wybuchła pod rządami „umiarkowanego” prezydenta Rouhaniego, który bezwzględnie kontynuując politykę swego poprzednika, uderzył w mniejszości religijne i etniczne. Wybór Hasana Rouhaniego na nowego prezydenta Iranu w 2013 roku przyniósł nadzieję na zmianę sytuacji w tym kraju. Przyznaję, że także uwierzyłem w szansę na zmianę jakości polityki religijnej irańskiego reżimu. Poza słownymi deklaracjami niewiele się jednak zmieniło. Chrześcijaństwo w dalszym ciągu jest postrzegane jako zagrożenie dla władzy. Wielu liderów chrześcijańskich, jak również innych osób niewygodnych dla władzy, odsiaduje długoletnie wyroki w niezwykle ciężkich więzieniach.
Konkretne przypadki
Jak podaje Christian Solidarity Worldwide (CSW), irański pastor Behnam Irani jest przetrzymywany w izolatce. Postawiono mu również osiemnaście nowych zarzutów, w tym „Mofsed-e-filarz”, w tłumaczeniu „szerzenie zepsucia na ziemi”, za co w Iranie grozi kara śmierci. Oskarżenie to jest podobne do zarzutu „Moharabeh”, czyli „walki z Bogiem”, który ostatnio postawiono innemu chrześcijaninowi, pastorowi Matthiasowi Haghnejadowi. Za to przestępstwo także grozi kara śmierci (pisałem o tym TUTAJ).
Pastor Irani był kilkakrotnie aresztowany, począwszy od 2006 roku. Obecnie odbywa karę 5 lat pozbawienia wolności zasądzoną jeszcze w 2007 roku za „działania przeciwko państwu i porządkowi publicznemu”. W sumie skazano go dotychczas na 6 lat więzienia.
W czerwcu br. pastor Irani został przeniesiony z więzienia i umieszczony czasowo w izolatce w areszcie VEVAK (Ministerstwo Wywiadu i Bezpieczeństwa Narodowego), gdzie był pięciokrotnie przesłuchiwany, za każdym razem przez cztery godziny. Ostrzeżono go, że jeśli nie będzie posłuszny, to otrzyma kolejne wyroki i jeszcze dłużej pozostanie w więzieniu.
Innym osadzonym jest pastor Farshid Fathi, który 19 sierpnia został nieoczekiwanie przeniesiony z więzienia Evin w Teheranie do więzienia Rajai Shadr w Karadżu. Jest on przetrzymywany na oddziale razem z mordercami i narkomanami, gdzie narkotyki są używane otwarcie i regularnie dochodzi do bójek między osadzonymi. CSW otrzymało również informacje, że przynajmniej pięcioro chrześcijan zostało w minionym tygodniu aresztowanych w Isfahanie (środkowy Iran).
W czasie aresztowania skonfiskowano Biblie, komputery i telefony komórkowe należące do następujących osób: Mohammada Taslimi, Hamidreza Borhani i jego żony Zainab Akbari, Moluka Ruhaniego i jej siostry Sepideh.
Dyrektor CSW Mervyn Thomas powiedział: „Jesteśmy głęboko zaniepokojeni nowymi zarzutami wysuniętymi przeciwko pastorowi Iraniemu, zwłaszcza oskarżeniem go o szerzenie zepsucia na ziemi. Zarzut ten w bardzo dużym stopniu przypomina oskarżenie wysunięte przeciwko pastorowi Matthiasowi. Tego rodzaju zarzuty są równoznaczne z postawieniem w stan oskarżenia chrześcijaństwa jako całości i oznaczają nasilenie kampanii przeciwko irańskim chrześcijanom za rządów prezydenta Rouhaniego. Godzien ubolewania jest również fakt, że więzień sumienia, jakim jest Farshid Fathi, jest obecnie przetrzymywany razem z zatwardziałymi kryminalistami. Wzywamy rząd irański, by natychmiast przeniósł go do odpowiedniego oddziału więziennego. Zaznaczamy również, że władze Iranu są odpowiedzialne za zapewnienie mu bezpieczeństwa. Wzywamy także rząd irański, by wycofał nieuzasadnione zarzuty wobec pastorów Iraniego i Haghnejada i uwolnił ich. Domagamy się również uwolnienia pięciu chrześcijan aresztowanych w minionym tygodniu, jak również innych, którzy są niesłusznie więzieni z powodu swojej wiary, z pogwałceniem umów międzynarodowych gwarantujących wolność religii i przekonań, których Iran jest stroną”.
Jak przypomina międzynarodowa organizacja chrześcijańska Głos Prześladowanych Chrześcijan, Iran zamieszkuje największa na świecie populacja szyitów. Od 1979 roku kraj jest republiką teokratyczną. Ustrój Iranu ma w założeniu łączyć zasady demokracji z zasadami islamu. Funkcjonuje tu zatem parlament i urzęduje prezydent wybierany w wyborach powszechnych.
W praktyce jednak decydujący głos w wielu sprawach mają muzułmańscy duchowni i prawnicy: Najwyższy Przywódca i członkowie Rady Strażników. W Iranie często są łamane prawa człowieka. Władze szybko i bezwzględnie rozprawiają się z przejawami społecznego niezadowolenia. Kiedy w 2009 roku doszło do masowych protestów po kolejnym wyborczym zwycięstwie prezydenta Mahmuda Ahmadinedżada, tysiące osób zostało aresztowanych. Wiele z nich skazano później na karę śmierci i stracono.
Po 2005 roku nasiliły się prześladowania niektórych mniejszości religijnych, między innymi chrześcijan. Władze ścigają zwłaszcza osoby, które porzuciły islam. Sądy mają prawo skazywać na śmierć mężczyzn oskarżonych o apostazję. Kobietom w takich przypadkach grozi kara dożywotniego więzienia. Chrześcijańska działalność, taka jak ewangelizacja, nauczanie biblijne czy publikowanie literatury religijnej, nie może być w ogóle prowadzona w języku perskim. Pewną swobodę w praktykowaniu wiary mają mniejszości etniczne, na przykład Ormianie. Jednak mimo zastraszania, aresztowań, konfiskat czy grzywien Kościół w Iranie się rozwija.
Co możemy zrobić?
Organizacja Głos Prześladowanych Chrześcijan apeluje do chrześcijan w Polsce, aby modlili się za uwięzionych chrześcijan. Wśród intencji modlitewnych znajdują się prośby o to, aby Kościół w Iranie nadal wzrastał i pomnażał się pomimo prześladowań, aby władze Iranu stały się otwarte na zmiany i zapewniły nie-muzułmanom pełnię praw i ochronę, aby ci, którzy uciekają z Iranu, znaleźli schronienie i pomoc.
Inną formą wsparcia jest na przykład wysłanie listu pocieszenia do więźnia sumienia. Propozycja takiego listu znajduje się TUTAJ.
Można także apelować do polskich polityków, aby wstawiali się u władz irańskich za chrześcijańskimi więźniami sumienia. Każda taka akcja ma sens i może przynieść ulgę niesprawiedliwie osadzonym w celach śmierci.
Dr Tomasz M. Korczyński