Polityka kosztem producenta
Piątek, 5 września 2014 (20:36)Organizacje mleczarskie domagają się potępienia polityki obniżania cen przez sieci handlowe, stosowania uczciwych zasad handlu i pomocy ze strony ministra rolnictwa w przestrzeganiu zasad współpracy.
W piśmie skierowanym do przedstawicieli sieci handlowych reprezentanci organizacji mleczarskich apelują o prowadzenie partnerskiej współpracy w ustalaniu cen zakupu produktów oraz stabilizowanie rynku produktów rolnych i rynku mleka w tym trudnym okresie dla całej Unii Europejskiej.
– Co prawda prawa ekonomii są nieubłagane, ale mimo to wszelkiego rodzaju zmowy czy porozumienia cenowe mające za cel maksymalne zbicie ceny danego produktu powinny być piętnowane przez instytucje publiczne. Bulwersujące jest to, że produkty oferowane przez poszczególne sieci handlowe są sprzedawane po zdecydowanie wyższych cenach niż były kupowane od producentów – powiedział w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Maks Kraczkowski, zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Gospodarki.
Po wprowadzeniu rosyjskiego embarga na polskie towary w naszym kraju pojawiła się nadwyżka wstrzymanych produktów, między innymi jabłek i wyrobów mleczarskich. Część właścicieli sadów jabłkowych zostawia owoce na drzewach, ponieważ ich zbiór pociągałby za sobą koszty, które w tej sytuacji nie zwróciłyby się przy sprzedaży. Podobna sytuacja może mieć miejsce w branży mleczarskiej – rolnicy będą zmuszeni do likwidowania stad trzody chlewnej z powodu nieopłacalności dalszej hodowli.
– Ta wojna celna, problemy z wykorzystaniem możliwości potencjału polskiego rolnictwa na wschodnich rynkach boleśnie odbija się w pierwszej kolejności na producentach, ale później dotknie również konsumentów. Upadłości na rynku producenckim z czasem utrudnią dostęp do oferty niektórych produktów, a temu będzie towarzyszyć wzrost ich ceny – mówi Maks Kraczkowski.
Polska nie była przygotowana na ograniczenie handlu swoimi towarami i dlatego wprowadzenie sankcji przez Rosję mocno zachwiało naszą gospodarką. – Dobrze się stało, że opowiedzieliśmy się po stronie Ukrainy, ale rząd powinien przygotować się na ewentualne konsekwencje tej decyzji jeszcze przed jej podjęciem. Skoro angażujemy się w sprawy międzynarodowe, powinniśmy być przygotowani na wynikające z tego tytułu rezultaty w postaci barier celnych – dodaje poseł.
Magdalena Pachorek