• Wtorek, 28 kwietnia 2026

    imieniny: Pawła, Walerii, Piotra

Polityczny chaos

Piątek, 5 września 2014 (19:32)

Nominacja wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej na komisarza Unii Europejskiej od samego początku odbywała się w wielkim chaosie. Przez długi czas opinia publiczna była informowana, że minister Radosław Sikorski nie może być kandydatem na unijnego komisarza, ponieważ nie wypełnił formalnej procedury w Polsce. Później rząd w ostatniej chwili formalnie zgłasza panią Bieńkowską na to stanowisko, mimo że ona sama już wcześniej odbywała rozmowy w tej sprawie bez oficjalnej decyzji.

Dzisiaj w trybie pilnym zebrała się sejmowa Komisja do spraw Unii Europejskiej (SUE), żeby móc zaopiniować kandydaturę Bieńkowskiej. Zatem tak naprawdę dopiero dzisiaj została ona zaakceptowana jako kandydat na komisarza. Zgodnie z procedurą rząd może bowiem zgłosić propozycję wytypowanych osób do Brukseli wyłącznie po akceptacji Komisji SUE.

Na posiedzeniu Komisji minister Serafin mówił, że nie ma jeszcze żadnego podziału tek. W związku z tym nie może nam powiedzieć, jakie dokładnie stanowisko zajmie pani Bieńkowska, ponieważ taką decyzję ma podjąć Jean-Claude Juncker, przewodniczący Komisji Europejskiej, w przyszłym tygodniu. Natomiast po chwili dowiadujemy się, że premier Tusk ogłosił, że Elżbieta Bieńkowska zostanie komisarzem UE ds. rynku wewnętrznego i będzie rządziła obszarem jednolitego rynku wewnętrznego, przemysłu, przedsiębiorczości i małych przedsiębiorstw.

To wszystko stanowi dowód wyjątkowego poziomu chaosu, który kieruje całą tą procedurą. Według mnie, taki stan rzeczy wynika z tego, że członkom Platformy Obywatelskiej brakuje zaufania do siebie nawzajem, w związku z czym decyzje personalne zapadają w nieformalnych relacjach.

Wicepremier Bieńkowska jest postacią jednowymiarową, która do tej pory zajmowała się jedynie podziałem funduszy europejskich. Za infrastrukturę zaczęła odpowiadać dopiero od niedawna i będzie zapamiętana wyłącznie z wypowiedzi na temat klimatu i bramek na autostradzie. Na pewno nie jest ona osobą uniwersalną, która może pełnić jakąkolwiek funkcję w Komisji Europejskiej. Nie wiadomo, na ile słowa premiera Tuska są wiążące, dlatego wstrzymuję się od oceny kandydatury Bieńkowskiej. Jak będziemy mieć pewną informację o tece otrzymanej przez polskiego komisarza, wówczas będziemy mogli ocenić, czy wytypowaliśmy właściwą osobę.

Krzysztof Szczerski