• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Domaganie się większej kwoty jest zasadne

Piątek, 5 września 2014 (19:05)

Dzisiejsze nadzwyczajne posiedzenie Rady UE ds. Rolnictwa i Rybołówstwa w Brukseli zwołane na wniosek skierowany w ubiegłym miesiącu do prezydencji włoskiej przez ministra rolnictwa i rozwoju wsi Marka Sawickiego jest moim zdaniem PR-owskim zagraniem.

Jeśli chodzi o sprawy organizacyjne, to powinno się ono odbyć z porządkiem obrad normalnego posiedzenia. Natomiast jest dość późno na decyzje w tej sprawie. Embargo przecież wprowadzono na początku sierpnia. Minister Sawicki już dawno powinien podjąć działania wspierające rolników.

Rozporządzenia unijne, dotyczące postępowania w przypadku wystąpienia zakłóceń na rynku, powinny zawierać określony tryb, procedurę i harmonogram działań. 

Chodzi o to, aby dany kraj nie był proszącym. Metoda ustalenia strat, szkód powinna być opisana. Wtedy nie ma tego typu problemów, że w telewizji minister rolnictwa twierdzi, że się stara, zabiega, a prawda jest taka, że nie pilnował dokładnie prawa, które o tym stanowi.

Z informacji wynika, że wsparcie może wynieść do 125 mln euro dla całej Unii. Jest to kwota bardzo mała. Zobaczymy, ile pokryje strat.

Domaganie się większej kwoty z tzw. rezerwy kryzysowej 400-milionowej jest jak najbardziej zasadne. Mam nadzieję, że uda się przekonać inne państwa, że kwota rekompensaty dla Polski musi być większa.

Uważam, że Komisja Europejska będzie chciała wydać jak najmniej pieniędzy. W każdy razie na pewno straty spowodowane embargiem nie zostaną pokryte.

Działania powinny być podejmowane natychmiast według pewnych procedur, a to są procedury, które nie były przygotowane przez KE, tylko przez polskich rządzących i nie wiadomo, czy zostaną do końca zaakceptowane. Straty rolników nie zostaną pokryte na pewno, ponieważ minister rolnictwa nie dopilnował przygotowania odpowiednich przepisów w tej sprawie.

W Polsce brakuje ciągle ustawy o ubezpieczeniach upraw i zwierząt. Od siedmiu lat minister Sawicki zapowiada, że wprowadzi te zmiany. Tylko około 20 procent gospodarstw jest ubezpieczonych. Uważam, że powinna być wprowadzona ustawa, która w przypadku takich klęsk, zakłóceń w przepływnie produktów zabezpieczałaby rolników. Trzeba wprowadzić rozwiązania ustawowe, które minister rolnictwa ciągle zapowiada, jednak jeszcze ich nie zrobił.

Krzysztof Jurgiel