• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Potrzeba strategii przeciw islamistom w Iraku

Piątek, 5 września 2014 (16:49)

Sekretarz stanu USA John Kerry wezwał na szczycie NATO w Newport 10 krajów sojuszniczych, w tym Polskę, do udziału w koalicji przeciwko bojownikom Państwa Islamskiego. Zaapelował o wsparcie, wykluczając przy tym wysłanie do Iraku sił lądowych.

W dzisiejszym spotkaniu na temat strategii walki z dżihadystami uczestniczyli przedstawiciele USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Włoch, Polski, Danii, Turcji, Kanady i Australii. Minister obrony Chuck Hagel powiedział, że ta grupa to na razie "trzon" antyislamistycznej koalicji koniecznej do przeciwstawienia się zagrożeniu. Jak dodał, później grupa może zostać rozszerzona.

- Musimy ich (islamistów) zaatakować w taki sposób, by uniemożliwić im zajmowanie obszarów, a także by wzmocnić irackie siły bezpieczeństwa i inne siły w regionie gotowe zmierzyć się z nimi, bez wysyłania naszych wojsk - powiedział podczas spotkania Kerry. - Oczywiście myślę, że warunkiem nie do przekroczenia jest dla wszystkich to, aby w terenie nie było żołnierzy - zaznaczył.

Szef amerykańskiej dyplomacji podkreślił, że nowo powołana koalicja potrzebuje jasnej strategii działania i podziału zadań. Zaapelował o opracowanie jej w ciągu dwóch tygodni, przed posiedzeniem Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Na razie nie wiadomo - jak zauważają media - co poszczególni koalicjanci mieliby wnieść w udziale w ramach pomocy militarnej i finansowej. Kerry powiedział, że kraje, które nie będą chciały uczestniczyć w nalotach na pozycje islamistów, mogą udzielić wsparcia w innej formie, np. danych wywiadowczych, sprzętu wojskowego, szkoleń, amunicji czy broni.

Cytowany przez Agencję Reutera przedstawiciel NATO powiedział, że podczas gdy poszczególni członkowie koalicji będą udzielać wsparcia w dziedzinie bezpieczeństwa, Sojusz zajmie się koordynacją dostaw.

Jak zauważa "Washington Post", nie wiadomo też, czy koalicja planuje ataki na cele Państwa Islamskiego w Iraku i Syrii, czy też chce ograniczyć swą misję do Iraku. Według dziennika, do zbrojnych ataków na pozycje islamistów najprawdopodobniej przyłączą się Wielka Brytania, Francja i Australia. Francja i Australia mają garnizony wojskowe w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a Wielka Brytania dysponuje bazą wojskową na Cyprze - przypomina "WP".

IK, PAP