• Wtorek, 28 kwietnia 2026

    imieniny: Pawła, Walerii, Piotra

Musimy bronić prawdy o życiu

Piątek, 5 września 2014 (09:55)

Z Małgorzatą Mielcarską z Elbląga, która uczestniczyła w 9. Ogólnopolskiej Pielgrzymce Rodziny Radia Maryja do Sanktuarium Świętego Józefa w Kaliszu, rozmawia Piotr Czartoryski-Sziler

 

Pierwszy raz uczestniczyła Pani w pielgrzymce?

– Tak. Dzięki mamie, bo to ona zaprosiła mnie do udziału w niej. Przyjechałyśmy z Elbląga z innymi pielgrzymami. Osobiście potrzebuję większego skupienia do bliższego spotkania z Panem Bogiem, lecz mimo że na pielgrzymce jest natłok ludzi i różnych wydarzeń, bardzo mnie ona umocniła. Padło tu dużo ważnych słów, szczególnie wystąpienie prof. Bogdana Chazana było bardzo istotne.  

Pielgrzymka minęła pod hasłem obrony życia ludzkiego od chwili poczęcia do naturalnej śmierci. Jest Pani za prawem do życia bez kompromisu?

– Tak, jestem bardzo za obroną życia. Kiedyś byłam inna, od niedawna jestem osobą nawróconą. Półtora roku temu na mojej drodze stanął Jezus i mocno czuję, że od tego czasu  jestem dotknięta Duchem Świętym.

Stąd  również moje poglądy na życie uległy radykalnej zmianie. Jestem za prawem do życia od momentu poczęcia do naturalnej śmierci, bo wiem, że  jedyną mocą, która może odebrać życie, jest ta sama moc, która to życie daje, a więc nasz Stwórca.  

Kilka lat temu nie było to dla Pani tak oczywiste?

– Nie. Kiedyś różnie było w moim życiu. Dziś mam przyjaciół z kręgu osób wierzących, które jak najbardziej są tego samego zdania. Znam dużo ludzi, którzy bronią życia dzieci nienarodzonych. Należę do wspólnoty skupiającej się przy kościele Bożego Ciała w Elblągu, gdzie jest nas około 70 osób. Staramy się przekonywać innych do naszych racji, sama znam bowiem wiele osób, które niestety mają odrębne poglądy na życie niż prof. Chazan.

Co Panią najbardziej ujęło w postawie prof. Chazana?

– Prawda. To, że miał odwagę ją głosić, broniąc życia nienarodzonych dzieci od ich  pierwszego tchnienia do narodzenia. Prawda, za którą stanął w postawie pełnej miłości, to dla mnie najważniejszy priorytet.

Bardzo szanuję profesora za to, że nie bał się jej publicznie bronić w tych trudnych czasach, gdzie jest tak wielki nacisk prasy, telewizji i ogólnej opinii, dosyć często uzewnętrznianej wśród społeczeństwa, by z różnych przyczyn „przerywać” ciążę, kończąc życie dziecka. Potrzebujemy dziś jak najwięcej takich postaw.

Dziękuję za rozmowę.

Piotr Czartoryski-Sziler