Kogo wybierze Antiga?
Czwartek, 4 września 2014 (11:19)Największą zagadką przed dzisiejszym meczem reprezentacji Polski z Wenezuelą wcale nie jest wynik, tylko skład, na który postawi Stephane Antiga, trener naszych siatkarzy. Wszystko na to wskazuje, że da szansę zmiennikom.
Przed mistrzostwami świata nie było wiadomo, kto w naszej drużynie jest graczem podstawowym, a kto rezerwowym, tak często francuski szkoleniowiec rotował kadrą. W meczach z Serbią i Australią postawił jednak na tych samych zawodników, czyli można było powiedzieć, że pierwsza szóstka w jakiś sposób się wykrystalizowała. Dziś jednak Antiga wreszcie chyba coś zmieni. Raz, że rywal jest dużo słabszy niż wcześniejsi, dwa, że mistrzostwa są tak długie, że musi umiejętnie szafować siłami podopiecznych i dbać o ich zdrowie. Czyli, kiedy tylko jest okazja, powinien pozwalać swoim gwiazdom złapać chwilę oddechu.
Na ostatnim treningu przed spotkaniem z Wenezuelą sprawdzał różne warianty taktyczne i ustawienia, co pozwala wyciągnąć wnioski, że zmian może być nawet dużo. – Ważne, by wszyscy grali, dostali szansę i się sprawdzili w boju. To bardzo długi i męczący turniej – powiedział. Niezależnie od tego kto na boisko wyjdzie, Biało-Czerwoni powinni spokojnie swój cel zrealizować, czyli zainkasować komplet punktów bez straty seta. W pozostałych spotkaniach grupy A Serbia zmierzy się z Australią, a Argentyna z Kamerunem. Bardzo ciekawie zapowiada się pojedynek w grupie D między rewelacyjnym Iranem (pokonał już Włochy i USA) i Francją. Jeśli siatkarze z Azji po raz kolejny znajdą sposób na wyżej notowanego rywala, będzie chyba można zacząć myśleć o nich jako kandydatach nawet do medalu. Brzmi nieprawdopodobnie? Owszem! Poza tym w grupie D Włosi zagrają z Belgami, a Amerykanie z Portoryko.
A teraz krótko o tym, co na mistrzostwach działo się w środę. Klasę i formę potwierdzili wielcy faworyci, Brazylia (grupa B) i Rosja (C). Canarinhos rozgromili Tunezję 3:0 (25:18, 25:10, 25:17), a w tym przypadku wynik mówił wszystko. W ogóle wszystkie pojedynki w tej grupie miały jednostronny przebieg. Niemcy wygrali z Kubą 3:0 (25:16, 25:21, 25:19), a Finlandia z Koreą Południową 3:0 (25:22, 26:24, 25:15). Wspomniana Rosja nie dała szans Egiptowi – 3:0 (25:22, 25:15, 25:15), ale do sporej niespodzianki doszło w innym spotkaniu tej grupy. Oto bowiem Kanada pokonała Bułgarię 3:2 (17:25, 25:17, 20:25, 26:24, 15:8); poza tym Chiny wygrały z Meksykiem 3:1 (25:20, 19:25, 25:20, 25:20).
Piotr Skrobisz