• Poniedziałek, 26 lipca 2021

    imieniny: Anny, Joachima, Mirosławy

Schlussel bezkarnie kłamie o Polsce

Środa, 6 czerwca 2012 (07:51)

Obwinianie Polaków o śmierć milionów Żydów w Polsce, negowanie naszej historii, czy zarzucanie Polakom silnej współpracy z Hitlerem - w tym tonie znana amerykańska dziennikarka skomentowała reakcje polskich władz na pomyłkę prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy, który podczas uroczystej gali wręczania Medali Wolności użył sformułowania "polskie obozy śmierci".

"Oburzenie na pseudogafę prezydenta Obamy o polskich obozach śmierci jest śmiechu warte, bo Polacy wymordowali miliony Żydów" - pisze na swoim blogu Debbie Schlussel, która jest amerykańską dziennikarką. Publikuje ona w takich gazetach jak "New York Post", "Wall Street Journal" i "Washington Times". 

W komentarzu Schlussel zestawia wizerunki polskiego godła i swastyki. "To nie byli tylko naziści. To były dziesiątki tysięcy chętnych Polaków i nie tylko. Obama nie popełnił tu gafy. Gorliwi kaci z Polski zajęli znaczące miejsce wśród katów Hitlera" - pisze gwiazda amerykańskiego dziennikarstwa. Twierdzi też, że Polak wydał jej dziadka Niemcom za butelkę whisky.

Debbie Schlussel przypomina na swoim blogu wypowiedź Donalda Tuska, że "słowa Obamy zraniły wszystkich Polaków". Schlussel pisze w odpowiedzi na te słowa: "To żart? Ktoś musi przypomnieć panu Tuskowi, że jego ludzie byli tymi, którzy zadawali rany. Współpracując z nazistami, dokonali masowych mordów co najmniej połowy z sześciu milionów Żydów zabitych w holokauście, w tym niektórych z mojej rodziny". 

Debbie Schlussel próbowała swoich sił w polityce, ale nie udało jej się zrobić większej kariery. Do Narodowej Organizacji Młodych Republikanów wstąpiła jako nastolatka. Startowała do Izby Reprezentantów Michigan, ale się nie dostała. Twierdzi, że jej przeciwniczka sfałszowała wybory. 

Wcześniej o Debbie Schlussel, pochodzącej z rodziny polskich Żydów, zrobiło się głośno, gdy publicznie określiła Pakistańczyków obelżywym epitetem "Pakis". Twierdziła też, że porwana w Iraku dziennikarka Jill Carrol nienawidzi Izraela i Ameryki, a sympatyzuje z porywaczami. Ofiary masakry na wyspie Utoya nazwała z kolei "zwolennikami Hamasu, którzy nienawidzą Żydów". 

 

Izabela Kozłowska