• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Tonowanie nastrojów

Środa, 3 września 2014 (11:47)

Polscy siatkarze wykonali dwa kroki w stronę medalu mistrzostw świata, ale na razie tonują nastroje. Nie da się jednak ukryć, że na tym turnieju wszystko układa się po ich myśli.

Przede wszystkim sami robią to, co do nich należy. Czyli wygrywają. Po sukcesie w meczu z Serbią przyszła wygrana nad Australią. Obie bez straty seta, obie przekonujące, za trzy punkty. Trener Stephane Antiga stara sie jednak nie popadać w hurraoptymizm, wręcz tonuje nastroje, podkreślając, że nie wszystko w grze jego podopiecznych wygląda optymalnie. – Musimy na przykład pracować nad kontratakiem – przyznał. Jest jednak dobrze, a akurat tego nikomu nie trzeba przypominać. W kolejnym spotkaniu nasi zmierzą się z Wenezuelą i powinno być podobnie. Zwycięsko, bez straty seta.

W „polskiej” grupie A podniosła się Serbia, tak boleśnie rozbita przez Biało-Czewonych w sobotę na Stadionie Narodowym. Wygrała 3:1 (25:17, 20:25, 25:21, 25:21) z Argentyną, pokazując, że nie możne jej przedwcześnie skreślać. W trzecim spotkaniu Wenezuela pokonała 3:1 Kamerun (25:22, 25:21, 31:33, 25:14), odnosząc pierwsze zwycięstwo na mistrzostwach świata od ośmiu lat. Do tego celu powiódł ją Kervin Pinerua, który zdobył aż 26 punktów.

Z uwagą przyglądaliśmy się także rywalizacji w grupie D, bo przecież z czterema jej najlepszymi drużynami Polacy spotkają się w drugiej fazie turnieju. I na razie przebiega ona sensacyjnie, bo chyba nikt nie spodziewał się, że po dwóch kolejkach na czele będzie się znajdował Iran. Tymczasem reprezenanci tego kraju, jeszcze nie tak dawno przebywający na peryferiach wielkiej siatkówki, po zwycięstwie 3:1 z Włochami pokonali 3:2 USA! Był to być może najbardziej jak na razie emocjonujący mecz turnieju, podopieczni Slobodana Kovaca prowadzili 2:0 w setach, potem dwa kolejne przegrali, ale i tak zwyciężyli 3:2 (25:23, 25:19, 19:25, 18:25, 17:15). To na pewno największa sensacja mistrzostw. Równie wiele ciekawego działo się podczas starcia Włoch z Francją. Trójkolorowi rozpoczęli świetnie i wydawało się, że nikt ich nie zatrzyma, a jednak to Italia wygrała 3:2 (20:25, 20:25, 25:23, 25:13, 15:12). W trzecim spotkaniu grupy Belgia nie dała szans Portoryko – 3:0 (25:19, 25:17, 25:20).

Pamiętajmy, że do drugiej fazy mistrzostw awansują po cztery najlepsze zespoły z każdej z grup z zaliczeniem dotychczasowych wyników między sobą. Polska jako jedyna ma na razie komplet punktów na koncie. Iran stracił jeden, Belgia i Francja po dwa, USA trzy, a Włochy aż cztery. Jak zatem widać, wszystko układa się po myśli naszych reprezentantów. Sami wygrywają, a ich potencjalni rywale notują mniejsze bądź większe wpadki.

Dziś na mistrzostwach niespodzianek się nie spodziewamy, by faworyci zagrają z rywalami teoretycznie dużo słabszymi. I tak w grupie B Brazylia zmierzy się z Tunezją, Kuba z Niemcami, a Finlandia z Koreą Południową. Z kolei w grupie C Rosja udzieli lekcji siatkówki Egiptowi, Bułgaria spotka się z Kanadą, a Meksyk z Chinami. 

Piotr Skrobisz