• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Falcao w Manchesterze

Poniedziałek, 1 września 2014 (17:40)

Kolumbijczyk Radamel Falcao w najbliższym sezonie będzie grał w Manchesterze United. To spora niespodzianka, bo zawodnik Monaco był przez ostatnie tygodnie ciągle łączony z Realem Madryt.

Falcao to wielki nieobecny mundialu w Brazylii. Nie zagrał w nim z powodu kontuzji, jakiej doznał w meczu Pucharu Francji. Przez miesiące walczył z czasem, leczył się i rehabilitował, a na różnych stadiach tej walki towarzyszyły mu media z wielu zakątków świata. Nieprzypadkowo, bo jest przecież uznawany za jednego z najlepszych piłkarzy globu.

Rok temu AS Monaco zapłaciło za niego Atletico Madryt 50 milionów euro. W nowych barwach rozegrał jednak tylko 20 meczów, zdobywając w nich 11 bramek. Ten dorobek byłby oczywiście dużo bardziej okazały, gdyby nie ciężka kontuzja i wielomiesięczna przerwa od gry. Jednak i w trakcie mistrzostw mówiło się i pisało o nim dużo, wszystko przez transferowe przymiarki. Wydawało się niemal pewne, że trafi do Realu. Do Madrytu, owszem, przeprowadził się jego rodak i kolega z Monaco James Rodriguez, za którego triumfatorzy Ligi Mistrzów zapłacili przeszło 80 milionów euro, ale i wtedy sprawa Falcao nie przycichła.

Kilka dni temu na jednym z portali społecznościowych Kolumbijczyk zamieścił wpis jednoznacznie sugerujący, że i on obierze kierunek na stolicę Hiszpanii. Skomentował go nawet stwierdzeniem „marzenia się spełniają”, ale szybko usunął, przekonując, że to była pomyłka lub mistyfikacja. Dlatego dzisiejsza informacja o transferze zawodnika tak bardzo zaskoczyła. Falcao został bowiem wypożyczony do Manchesteru, w którym tuż po mundialu rządy objął Louis van Gaal. Holender został tam powitany niemal jak zbawca, a tymczasem zespół pod jego wodzą na razie totalnie się kompromituje.

Przegrał z trzecioligowym Milton Keynes Dons 0:4 w drugiej rundzie Pucharu Ligi, w trzech meczach nowego sezonu ligowego nie poznał jeszcze smaku zwycięstwa, a szastał pieniędzmi, wydając je na prawo i lewo. Falcao układankę ma uzupełnić. United wypożyczył go na rok z nadzieją, że wraz z Waynem Rooneyem oraz Robinem van Persie stworzy najmocniejszą na świecie formację ofensywną. Takie są plany, które jednak życie często weryfikuje...

Piotr Skrobisz