• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Niespodzianka z Iranu

Poniedziałek, 1 września 2014 (10:45)

Wygrana siatkarzy Iranu z Włochami pokazała, że rozgrywane w naszym kraju mistrzostwa świata mogą obfitować w niespodzianki i rozstrzygnięcia, których mało kto się spodziewał. Niewiele brakowało, aby do sensacji doszło także w spotkaniu USA z Belgią.

Za nami pierwsze mecze turnieju. Najważniejszy z perspektywy polskiego kibica odbył się już w sobotę, na inaugurację mistrzostw. Biało-Czerwoni wysoko pokonali Serbię, jeszcze bardziej zaostrzając apetyty na sukces. Dziś nasi są już we Wrocławiu, gdzie jutro spotkają się z Australią. Łatwo nie będzie, jednak podopieczni Stephene'a Antigi z pewnością powalczą o komplet punktów. „Kangury” na dzień dobry rozprawiły się w Kamerunem, wygrywając 3:0 (25:22, 25:15, 25:18). Zrewanżowali się tym samym siatkarzom z Afryki za sensacyjną porażkę w poprzednim championacie. Tym razem emocji nie było, obie ekipy dzieliła różnica klasy. Kameruńczycy wyróżniali się tylko charakterystycznymi fryzurami i żywiołowością, jednak to było zbyt mało, by nawiązać wyrównaną walkę. W ogóle w „polskiej” grupie A w pierwszej kolejce padły same wysokie wyniki, wszak w trzecim pojedynku Argentyna rozprawiła się z Wenezuelą 3:0 (25:23, 25:17, 25:19). Tu też było jednostronnie.

Więcej ciekawego działo się w grupie D. Przede wszystkim aspiracje potwierdził Iran. O jego możliwościach przekonali się już nasi reprezentanci w tegorocznej Lidze Światowej, a jak widać, podopieczni Slovana Kovaca mają wielką ochotę na kolejne niespodzianki. W świetnym stylu zrewanżowali się Włochom za porażkę w meczu o trzecie miejsce wspomnianej LŚ, pokonując ich na rozpoczęcie mistrzostw 3:1 (25:16, 23:25, 25:21, 25:22). Pamiętając o wszystkim, taki wynik był jednak zaskoczeniem. Kłopoty napotkali także triumfatorzy Ligi Światowej, Amerykanie. Spodziewano się, że poradzą sobie z Belgią w trzech setach, ale musieli stoczyć twardy i długi pojedynek, którego losy ważyły się do samego końca. Ostatecznie siatkarze z USA wygrali, ale tylko 3:2 (25:21, 17:25, 25:16, 21:25, 15:11). Najmniej zaskoczeni takim obrotem sprawy byli sami zwycięzcy, który tłumaczyli, że nie nastawiali się na łatwą przeprawę. Tylko trzeci pojedynek grupy miał jednostronny przebieg, Francja pokonała w nim Portoryko 3:0 (25:23, 25:22, 26:24).

Dziś zmagania zainaugurują zespoły z grup B (Katowice) i C (Gdańsk). Oznacza to, że kibicom zaprezentują się dwie drużyny uznawane za mocnych kandydatów do zdobycia złotego medalu. Brazylia zmierzy się z Niemcami i wcale nie jest powiedziane, że się nie natrudzi. Przeciwnie, czeka ją trudne zadanie i prawdziwy test wartości. W innych spotkaniach grupy B Finlandia zagra z Kubą, a Korea z Tunezją. Łatwiej będzie miała Rosja, która spotka się z Kanadą, poza tym w grupie C naprzeciw siebie staną Meksyk i Bułgaria oraz Chiny i Egipt.

Piotr Skrobisz