Otwarta i bezpośrednia agresja Rosji
Poniedziałek, 1 września 2014 (10:40)Rozpoczęła się bezpośrednia i otwarta agresja przeciwko Ukrainie ze strony Rosji – powiedział prezydent Ukrainy Petro Poroszenko w wystąpieniu w liceum wojskowym.
Jak dodał, sytuacja w strefie walk zaostrzyła się w ostatnich dniach.
Ukraińscy spadochroniarze walczą z batalionem rosyjskich czołgów o lotnisko w Ługańsku na wschodzie kraju – poinformowało rano dowództwo operacji antyterrorystycznej w Kijowie. „Trwa walka obronna ukraińskich spadochroniarzy ze wzmocnionym batalionem czołgowym sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej o utrzymanie lotniska w Ługańsku” – głosi komunikat dowództwa operacji antyterrorystycznej zamieszczony na Facebooku.
Wczoraj wieczorem doszło natomiast do ostrzelania kutrów patrolowych ukraińskiej Straży Granicznej na Morzu Azowskim w pobliżu Mariupola i opanowanego przez wojska rosyjskie miasteczka Nowoazowsk. Dwie osoby są zaginione, informacji o ofiarach śmiertelnych nie ma.
Według serwisu internetowego 0629, dwie osoby trafiły do szpitala z oparzeniami ciała, pozostali członkowie załóg dwóch łodzi odnieśli inne obrażenia.
Opublikowane wówczas w mediach niewyraźne nagrania dokonane telefonem komórkowym mogą wskazywać, że kutry zostały zaatakowane przez śmigłowce.
Cytowane na Ukrainie media rosyjskie piszą z kolei, powołując się na źródła wśród bojowników prorosyjskich, że łodzie straży przybrzeżnej ostrzelali rebelianci. Innych szczegółów nie ujawniono.
Rosjanie wtargnęli do Nowoazowska w czwartek. Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy oświadczyła wówczas, że siły ukraińskie musiały wycofać się stamtąd, by ratować życie żołnierzy. Do miasta wkroczyły dwie rosyjskie kolumny, w których znajdowały się czołgi, transportery opancerzone i inne pojazdy.
Nowoazowsk ma strategiczne położenie nad Morzem Azowskim, na trasie między Rosją a zaanektowanym przez nią Krymem. Leżący na zachód od Nowoazowska Mariupol, ważne ukraińskie miasto portowe w obwodzie donieckim, przygotowuje się do obrony przed Rosjanami. Mieszkańcy miasta wraz z wojskiem budują tam umocnienia dla odparcia oczekiwanego ataku.
MM, PAP