Głosy sprzeciwu wobec przestępstw Państwa Islamskiego
Niedziela, 31 sierpnia 2014 (19:34)Kościół katolickim na całym świecie, zaczynając od Jego serca, czyli Stolicy Apostolskiej, bardzo dynamicznie zabiega o poprawę losu chrześcijan z umęczonego Iraku i Syrii. Apeluje także do sumień ludzi dobrej woli, aby zainteresowali się losem uciskanych chrześcijan gnębionych przez islamistów.
Głos w tej sprawie zabrał niedawno przewodniczący Konferencji Episkopatu Filipin abp Socrates Villegas, sprzeciwiający się brutalności Państwa Islamskiego. Zaapelował do Kościoła katolickiego o zaangażowanie w pomoc chrześcijanom i innym uchodźcom wypędzonym przez islamskie milicje.
Ponadto nawołuje on 6 mln muzułmanów, którzy żyją na Filipinach, aby w sposób zdecydowany zdystansowali się wobec bandyckich aktów przemocy dokonywanych przez sunnickich terrorystów i wobec odrzucenia idei budowania w świecie islamu kalifatów.
Wydaje mi się, że to bardzo ważny apel i tak zwani umiarkowani muzułmanie powinni w sposób stanowczy i bardziej zdecydowany wyrazić po pierwsze swój sprzeciw wobec terrorystów islamskich, a po drugie potępić ich szaleńcze działania. Milczenie muzułmanów, zarówno tych, którzy stanowią większość w populacjach Afryki Północnej, w Zatoce Perskiej, na Bliskim Wschodzie czy w Azji, jak i będących mniejszościami żyjącymi na Zachodzie, jest także paliwem do dalszej intensyfikacji przemocy islamskiej i można je nawet traktować jako aprobatę zbrodniczych praktyk.
Arcybiskup potępił „gwałty, ścinanie głów, każdy akt terroru i całkowite zniekształcanie religii. Jeśli ktoś w imię Boga dopuszcza się masakr i morduje, stanowi to dla świata katastrofalny przekaz. W ten sposób religia staje się instrumentem śmierci, źródłem zła”.
JE ks. abp Villegas wyraził także zaniepokojenie odnośnie do wyrazów solidarności z IS, jakie okazała radykalna grupa islamska działająca na Filipinach, tak zwana Abu Sayyaf. Przy czym trzeba także zaznaczyć, że odmienną postawę wyraziła islamska organizacja separatystyczna Islamski Front Wyzwolenia Moro (MILF), która w ostatnim czasie podpisała z rządem filipińskim porozumienie pokojowe. MILF zdecydowanie odrzucił metody i akcje Islamskiego Państwa. Według ekspertów i obserwatorów, „Abu Sayyaf” jest obecne w Syrii i Iraku, walcząc po stronie terrorystów z IS.
Myślę, że w tym kontekście ważnym głosem jest także oświadczenie prezydenta Światowego Kongresu Żydów Ronalda S. Laudera, który ostro skrytykował milczenie ONZ, bierność „pięknych celebrytów”, „starzejących się gwiazd rocka”, brak akcji polityczno-militarnej w Syrii i Iraku, wreszcie brak przekazu medialnego z miejsc, gdzie prześladuje się dziś chrześcijan, przede wszystkim na Bliskim Wschodzie i w Afryce.
W austriackim dzienniku „Die Presse” wyraził przerażenie powszechnym milczeniem wobec skali i ogromu prześladowań chrześcijan w tych regionach. Mianem „bezwstydnej” określił powszechną obojętność wobec terrorystycznej działalności Państwa Islamskiego (IS) oraz masowych egzekucji chrześcijan. Poważne zaniedbania społeczności międzynarodowej wobec „masakrowania chrześcijan” są konsekwencją braku zainteresowania się tym tematem dziennikarzy, którzy nie wybierają się do Iraku, aby być świadkami „wściekłości terrorystycznej porównywalnej do nazistowskiej przetaczającej się przez ten kraj”.
Zdaniem Laudera, IS jest prawdopodobnie najbogatszą islamską grupą terrorystyczną, która swoimi praktykami, w wyniku furii i rzezi szyitów, Kurdów, chrześcijan nawiązuje do średniowiecznych orgii mordów.
Będąc bezbronnymi, przez obojętność świata wobec ich cierpienia, chrześcijanie umierają z powodu swojej wiary. Według Laudera, to mogą dobrze zrozumieć tylko Żydzi, którzy wiedzą, co oznacza milczenie świata i do czego ono prowadzi. „Nie można jednak czuć się słabym, dobrzy ludzie muszą ze sobą współpracować, aby nadszedł kres kampanii mordów”.
Lauder nawiązał także do związków, jakie istnieją między Żydami a chrześcijanami, którzy posiadają wspólną Biblię oraz wyznają te same wartości wypływające z Dekalogu.
I znów pojawia się zasadnicze pytanie, dlaczego żaden z ważnych przedstawicieli świata islamu nie wyraził swojego sprzeciwu wobec terroru Państwa Islamskiego? Dlaczego nie ma żadnego głosu muzułmanów z Polski?
Dr Tomasz M. Korczyński