Srebro i brąz wioślarzy
Niedziela, 31 sierpnia 2014 (16:32)Dwa medale wywalczyli na mistrzostwach świata w Amsterdamie polscy wioślarze. Srebrny dwójka podwójna pań, brązowy męska ósemka. Dzięki temu liczba medali zdobytych przez naszych reprezentantów na imprezie tej rangi wzrosła do czterdziestu.
Magdalena Fularczyk-Kozłowska i Natalia Madaj (LOTTO Bydgostia) były naszą największą nadzieją na sukces. Pierwsza z nich w dwójce podwójnej stała już na podium igrzysk olimpijskich. W 2012 roku w Londynie uplasowała się na trzeciej pozycji, ale w osadzie z Julią Michalską. Jej partnerka wyszła potem za mąż, urodziła córeczkę i dziś próbuje wrócić do rywalizacji na wysokim poziomie. Fularczyk-Kozłowska pływa z Madaj i nadal odnosi sukcesy. Przed mistrzostwami panie były wymieniane jako nasz jedyny pewniak do medalu. Same do sprawy podchodziły z pokorą, ale nie ukrywały, że mierzą wysoko. Do finału dostały się pewnie, w dobrym stylu. Było widać, że są w formie i czują się mocne. Decydującą rozgrywkę rozpoczęły spokojnie. A „spokojnie” w ich wydaniu oznaczało jazdę na trzecim miejscu. Zajmowały je po 500 metrach, ustępując tylko osadom z Australii i Litwy. W połowie dystansu były już drugie, jednak cały czas robiły swoje i nie przyspieszały.
– Tak nam nakazał trener, abyśmy za nic w świecie się nie podpalały i nie stresowały tym, że rywalki są przed nami i nawet wyprzedzają nas o długość łodzi – przyznała Fularczyk-Kozłowska. Szkoleniowiec przekonywał podopieczne, że Australijki i Litwinki w końcu osłabną, i miał rację. Polki wyprzedziły obie te osady, ale złota nie zdobyły. Na finiszu błysknęły bowiem Nowozelandki, które zachowały najwięcej sił i awansowały na pierwsze miejsce, utrzymując je aż do mety. Wygrały z czasem 6.38,04 min, Polki uzyskały 6.39,36, a Australijki, które ostatecznie uplasowały się na trzeciej pozycji, 6.41,71.
Kilkadziesiąt minut później w finale prestiżowej rywalizacji ósemek popłynęli Mikołaj Burda (LOTTO Bydgostia), Zbigniew Schodowski (AZS AWF Gorzów Wlkp.), Marcin Brzeziński (WTW Warszawa), Mateusz Wilangowski (Wisła Grudziądz), Robert Fuchs (AZS UMK Energa Toruń), Michał Szpakowski, Krystian Aranowski, Pior Juszczak i sternik Daniel Trojanowski (wszyscy Zawisza Bydgoszcz). Polacy popłynęli rewelacyjnie, osiągając historyczny sukces. Długo plasowali się na drugim miejscu, tuż za Brytyjczykami, i wydawało się nawet, że mogą pokusić się o złoto. Niesamowita walka kosztowała ich jednak mnóstwo sił, których więcej zachowali i Wyspiarze (wygrali) i Niemcy. Trzecia lokata i brąz były jednak wielkim wyczynem Biało–Czerwonych, którzy długo dobijali się do podium mistrzostw świata i w końcu na nim stanęli.
Oznacza to, że w historii tej imprezy Polska może się pochwalić 40 medalami – 10 złotymi, 15 srebrnymi i 15 brązowymi.