IPN wkracza do silosów
Sobota, 30 sierpnia 2014 (02:09)8 września rusza kolejny etap prac ekshumacyjnych na terenie byłego więzienia karno-śledczego UB przy ulicy Kopernika w Białymstoku.
IPN Białystok planuje m.in. eksplorację betonowych silosów znajdujących się wzdłuż północnej części ogrodzenia obecnego aresztu śledczego. Przeprowadzone w maju wykopy sondażowe ujawniły tam nowy obszar jam grobowych. Silosy obsługiwały dawną chlewnię, pod którą znaleziono wiele szczątków.
Prace sondażowe odbędą się wzdłuż płotu oddzielającego teren jednostki Straży Granicznej, a także wokół znajdujących się dalej bloków mieszkalnych. „Bloki te zostały postawione na terenie dawnego ogrodu więziennego. Są relacje mówiące o tym, że podczas ich budowy odnajdywano szczątki ludzkie” – podaje w komunikacie dr Marcin Zwolski.
Wrześniowy etap prac zaplanowano na trzy tygodnie. Trzeba będzie zacząć od demontażu betonowego ogrodzenia i rozkucia silosów. Już wiadomo, że prace będą kontynuowane wiosną. „Obszar, na którym jeszcze mogą znajdować się szczątki, jest być może nawet kilkukrotnie większy niż ten, który został przebadany do tej pory” – podkreśla prokurator Zbigniew Kulikowski prowadzący śledztwo.
Kiedy pogrzeby
Natomiast w listopadzie br. eksperci wejdą do piwnic budynku obecnego aresztu, gdzie w okresie powojennym były wykonywane wyroki śmierci. Przypomnijmy, że podczas ostatniego etapu poszukiwań odnaleziono tam szczątki dwóch mężczyzn. Czynności te zostaną podjęte w ramach śledztwa dotyczącego zbrodni popełnionych przez funkcjonariuszy WUBP w Białymstoku od 1944 roku. Dotychczas przebadano dwa pomieszczenia piwniczne i korytarz, planowane są kolejne trzy. – Prace ekshumacyjne traktujemy jako absolutny priorytet w działalności Oddziału. Stanowią one również najpoważniejszą pozycję w naszym budżecie – informuje Barbara Bojaryn-Kazberuk, dyrektor Oddziału IPN w Białymstoku.
Wydobyte szczątki przechowywane są w jednym z białostockich zakładów pogrzebowych. Po zakończeniu wrześniowych eksploracji planowane jest uroczyste przeniesienie szczątków do pomieszczeń specjalnie przygotowanych w podziemiach kościoła Ducha Świętego. Po zakończeniu całej ekshumacji odbędzie się uroczysty pogrzeb zorganizowany we współpracy z Wojewódzkim Komitetem Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.
200 ofiar
Przy ulicy Kopernika w dołach śmierci znaleziono dotąd szczątki około 200 osób. Są to ofiary okupantów sowieckich, niemieckich, jak i powojennych zbrodni UB. Biorący udział w pracach wymieniają trzy rodzaje dołów śmierci. W jamach odkrytych pod rozebranym budynkiem, który stał na fundamentach dawnej chlewni, odnaleziono szczątki ludzkie. Pierwotnie były zakopane w innych miejscach, a dopiero później tu przeniesione. Musiało to nastąpić niedługo po egzekucji, gdyż przenoszono całe ciała lub ich części. Inny charakter pochówków ma m.in. jama nr 3. Znaleziono w niej około 20 szkieletów, w większości kobiet i dzieci, w tym noworodków. Na tych szczątkach nie ma śladów wskazujących, że te osoby zostały zamordowane. Prawdopodobnie są to ciała ludzi, którzy zmarli z powodu wycieńczenia organizmu bądź epidemii. Jedna z hipotez zakłada, że mogli to być Romowie, gdyż dokumenty archiwalne wskazują, że w więzieniu na Kopernika Niemcy przetrzymywali takie osoby. Z przekazów tych wynika, że wielu Cyganów zmarło tu na m.in. tyfus.
Odmienne informacje pozyskano na temat szczątków osób odnalezionych w jamie nr 1. To 24 szkielety – w tym 3 kobiet, pozostali to mężczyźni. Jest to jama określona wstępnie jako niemiecka jama egzekucyjna. Prowadzący śledztwo, na podstawie znalezionych przedmiotów, przypuszczają, że mogli to być przedstawiciele polskiej inteligencji – nauczyciele, lekarze, urzędnicy, których Niemcy więzili na Kopernika jako zakładników. W związku z tym odkryciem postanowiono, że wynikające ze śledztwa dotyczącego pochówków w ogrodzie wątki związane ze zbrodniami nazistowskimi będą wyłączane do odrębnego postępowania.
Prace sondażowe były prowadzone na powierzchni około 1000 m2. W maju br. udało się określić kształt pola grobowego, zbliżony do kształtu litery L. Określono również kierunek dalszych prac archeologicznych. Na tym terenie odkryto 23 jamy grobowe usytuowane wzdłuż ogrodzenia terenu więziennego, w pasie o szerokości 7-8 m i długości ponad 30 metrów. Pochówki odnajdywano na różnych głębokościach – od 70 cm do 2,4 m od obecnego poziomu gruntu (w przeszłości teren ten był kilkakrotnie niwelowany). Niektóre pochówki miały charakter wielowarstwowy, tzn. poszczególne warstwy zwłok były przesypywane ziemią bądź wapnem.
W dołach śmierci znaleziono około 200 przedmiotów, m.in. monety, różaniec, krzyżyki (również prawosławne), przy zwłokach ujawniono m.in. łuski z broni sowieckiej i niemieckiej, kule, łańcuszek, lusterko, scyzoryk, grzebień, cybuch do fajki, pierścionek oraz wiele elementów garderoby, w tym wojskowe buty i pasy. Są one poddawane badaniom.
Prace poszukiwawcze i ekshumacyjne prowadzone są w ramach dwóch śledztw. Starsze z nich, rozpoczęte w roku 2006, dotyczy zbrodni popełnianych przez funkcjonariuszy Powiatowego i Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa w Białymstoku w latach 1944-1954, a prace odbywają się wewnątrz obecnego aresztu śledczego. Drugie śledztwo bada zbrodnie zabójstwa na osadzonych w więzieniu w Białymstoku w okresie 1939-1956 przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego. W rozpoczętym latem 2013 roku postępowaniu badany jest teren dawnego przywięziennego ogrodu.
Czyny, w wyniku których zginęły ofiary znajdowane na terenie ogrodu więziennego, prokuratura kwalifikuje jako zbrodnie przeciwko ludzkości.
Adam Białous