• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Polskie mleko w czołówce

Piątek, 29 sierpnia 2014 (19:36)

Polska jest szóstym producentem mleka w Unii Europejskiej. Niewykluczone, że po zniesieniu kwot mlecznych możemy swoją pozycję poprawić.

 

UE jako grupa 28 państw należy do największych producentów mleka na świecie. Rocznie jest to około 140 mln ton, z czego 30 mln ton przypada na Niemcy, 25 mln ton na Francję, a trzecim producentem jest Wielka Brytania – 14 mln ton. Kolejnymi dostawcami mleka w UE są: Holandia – 12 mln ton, Włochy – 11 mln ton i Polska – 10 mln ton. Te dane dotyczą mleka o referencyjnej zawartości tłuszczu, bo w rzeczywistości produkcja mleka wagowo jest nieco wyższa, bo część surowca ma niższą zawartość tłuszczu, więc przy rozliczeniu kwot mlecznych takie mleko „mniej waży” od tego z referencyjną lub wyższą zawartością tłuszczu.

Pozycja Polski na unijnym rynku mleka ma związek nie tylko z wielkością dostaw do mleczarni. Eksperci wskazują na to, że nasza mocna pozycja wynika też z tego, że mamy nowoczesne przetwórstwo mleka, dzięki czemu liczymy się w UE także jako znaczący eksporter. Radosław Szatkowski, prezes Agencji Rynku Rolnego, wskazuje, że nasze zakłady mleczarskie skutecznie konkurują z zachodnimi koncernami. I choć Polska jest też otwarta na import włoskich, francuskich, niemieckich produktów, jak i przetworów mlecznych z innych państw UE, to jednak import nie stanowi dużego zagrożenia dla naszych firm, czego część ekspertów się obawiała, gdy wchodziliśmy do Unii. To dlatego, że polscy konsumenci są wierni krajowym markom. Na ich preferencje zakupowe wpływ ma przede wszystkim wysoka jakość krajowych przetworów mlecznych.

O wpływie polskiego mleczarstwa na unijny rynek mleka będą dyskutować uczestnicy Forum Spółdzielczości Mleczarskiej, które odbędzie się w dniach 11-13 września w Augustowie. Przedstawiciele branży z Polski i zagranicy będą się dzielić swoimi analizami i prognozami, będą się też zastanawiać, jakie perspektywy stoją przed polskim mleczarstwem w sytuacji zniesienia w przyszłym roku kwot mlecznych.

Nasz kraj ma duży potencjał i możliwości znaczącego wzrostu produkcji mleka. Część rolników obawia się spadku cen skupu surowca po uwolnieniu rynku i aby uniknąć spadku przychodów, zwiększenie dostaw mleka do mleczarni. W najbardziej optymistycznym wariancie wzrost produkcji mógłby być na tyle duży, że Polska mogłaby wyprzedzić na liście największych unijnych dostawców mleka Włochy i Holandię. W przeciwieństwie do tamtych krajów nasi rolnicy mają jeszcze spore rezerwy ziemi, które można przeznaczyć na uprawy roślin stosowanych w żywieniu krów, ponadto możemy też jeszcze bardziej podnieść mleczność zwierząt.

Krzysztof Losz